Powrót

Tak, dawno mnie tutaj nie było, ale częściowo dlatego, że byliśmy na urlopie w Grecji - na Krecie.
Było super, odpoczynek w słońcu, no i mogłam dziergać prawie ile chciałam. Po śniadaniu, na plaży, albo przy basenie, kiedy inni sie prysznicowali, po ciepłej kolacji w tavernie.
Czas w samolocie wykorzystałam także na dzierganie. Miałam ze sobą mój Loganberry wings szal i zamiar ukończenia go, jednak dzierganie szło mi bardzo powoli. Rozpaczą niemal każdego mojego urlopu są twarde hotelowe łóżka. A ja nie mogę spać na twardym materacu. A jak już mam kombinację jak tym razem twardy materac + twarda poduszka no to śmierć w oczach. Nie mogłam spać, przewracałam się nocami z boku na bok, a rano czułam się jak po nocy spędzonej w kamieniołomach. Ból w całym ciele, przede wszystkim w kręgosłupie, w ramionach - czasami aż nie mogłam dziergać i musiałam często odstawiać robótkę.
Ale i tak jakoś poszło. Jestem zadowolona z urlopu i z przerobionych oczek w moim szaliku. Twarde materace nie są w stanie odstraszyć mnie od urlopu w Grecji :)
Ja po prostu kocham Grecje. Turkusowe morze, które spotyka się na horyzoncie z błękitnym niebem. Małe białe wioski wciśnięte pomiędzy morze i góry. Tę boską krainę skąpaną w słońcu. I powietrze pachnące drzewem winogronowym...
Zdjęcia są z wyprawy na wyspę Gramvousa & Balos Lagunę. Cudowna wycieczka!