Szalik na druciarskim spotkaniu

Najpierw dziękuję bardzo za wszystkie dobre słowa o tunice! Cieszę się bardzo, że wam się podoba - czyli - nie jestem sama :)

Wczoraj byłam na spotkaniu druciarek w tutejszym włóczkowym butiku, spotykamy się we wtorki i dlatego nie uczestniczę w takowym spotkaniu online na Facebook. Szkoda wielkie, że takie dwa piękne wydarzenia są tego samego dnia, no ale ja preferuję to na żywo. Nie da się zamienić tych chwil - super wesołych i radosnych. Bawimy się tak dobrze we wtorkowe wieczory, że aż trudno sobie wyobrazić :)
Zaczęłam dziergać wczoraj mitenki dla mojej córci, bo zimno się zrobiło i przydadzą się jej w zimne poranki kiedy idzie do szkoły - nie mam zdjęcia - nadejdzie później.

Miałam ze sobą mój czerwony szal, który wymyśliłam sama - był bardzo popularny i zainspirował kilka pań :) Najprawdopodobniej zobaczę go wkrótce w różnych kolorach - może i ja machnę jeszcze jeden? Np. dla odmiany zielony? I wtedy zapiszę też jego opis wykonania? No może...