Magiczny zeszyt.



Dawno, dawno temu za siedmioma lasami, za siedmioma rzekami w małym romańskim miasteczku na Kujawach żyła sobie nastolatka, która obłąkana była przez włóczkę i dzierganie. Niestety tamte czasy nie były czasami łatwymi - włóczkę odzyskiwała z prucia swetrów z maminej szafy, a wzory pozyskiwała tu i tam z czarno-białych gazetek lub od koleżanek.
Te, które były pożyczane, zapisywane i przerysowywane były skrupulatnie w tajemniczy zeszyt - z braku skanera, drukarki czy też cyfrowego aparatu.
Zeszyt ów został owinięty w kawałek super modnej wówczas tapety i przechowywany z godnością w biblioteczce.
Biblioteczka z czasem jednak zarosła innymi zeszytami i książkami i dopiero odkrycia archeologiczne po latach wydobyły go na światło dzienne.

Sama dziś nie wiem, co jest w tym zeszycie - masa krzyżyków, kropek i innych dziwnych znaków. Ale postanowiłam przetłumaczyć je na język dziergany, przelać na druty i zobaczyć, co z tego wyjdzie. Sfotografować, zrobić opisy wzorów.
No i pokazać tutaj na blogu - moje zachowane skarby z lat 80-tych :)

Wzory te będzie można zobaczyć w Etykietach pod: Wzory


Witam jako obserwatorów: Maja71 i Handy Made Girl