Nie za duży...

... po prostu wydziergałam za długi karczek - po spruciu kawałka (no bo jakżeby bez prucia) - karczek i sweterek leży idealnie.
Rękawy już zaznaczone, dziergam korpus i aż nie mogę przestać!
Włóczka jest fantastyczna - aż chce się z niej dłubać i nie iść spać:) - soft merino z Yarn Paradise.

A niebieską eksperymentalną włóczkę z wczoraj już zamówiła sobie córcia. Chyba zrobię jej podobny sweterek jak ten, bo dłubie się go świetnie.
Chociaż - może powinien być bardziej młodzieżowy.... ??? :))

Witam GosięB i Ulę jako obserwatorki :)