No to jestem ponownie - z blogiem, dzierganiem i całą wspaniałą resztą.
Po moim wypadzie do Rzymu i po Swiętach trzeba zrobić porządki z tym, na co czasu nie było - czyli po części i z blogiem:)
Niestety nie dłubałam dużo w podróży - Rzym to cudowne miasto, po którym chce się biegać całymi dniami - no a potem pada się tylko ze zmęczenia i nie ma siły na nic...
Podziergałam może trochę jednego wieczoru i jednego popołudnia w sąsiedniej kafejce przy lampce białego włoskiego wina...
No i w samolocie, a po powrocie nic - nie idzie mi coś dzierganie ostatnio. Było trochę wiosennych porządków w ogrodzie - super mało czasu na dłubanie niestety... - a jak zwykle tyle pomysłów...
Na zdjęciu biegam po Rzymie w moim Everyday Summer Cardi. W tle na lewo kopuła Bazyliki Św. Piotra na Watykanie.

A w nadchodzący piąteczek zapraszam na kolejne Spotkanie Robótkowe na Facebook tutaj.:)