Szydełkowo...

Bardzo dziękuję za przemiłe komentarze na temat kocyka dla Eltona, psina go już kocha, no bo nie ma jak to mięciutki kocyk własnej roboty:)
Tak, rzeczywiście to niezyły pomysł na wykorzystanie resztek włóczki, no ale 10 motków na raz nie polecam...

A teraz mój kolejny projekt - nietypowy, bo zielony i szydełkowy... Zielony nie należy do moich kolorów, a na szydełku nie robiłam przez wieki - przynajmniej nie takie duże kawałki.
Nigdy nie byłam fanką szydełkowych ubranek - chyba, że dla lalek - ale teraz dzięki wam dostrzegam ich piękno. Ale zanim zacznę szdełkować tak cudne wzory jak wiele z was, pozostaję na razie przy słupkach i szydełkuję proste wdzianko..., zresztą takie typowe, klasyczne, że aż nudne jest mi potrzebne - i tak ekstrawaganckie, bo zielone!:)
No zobaczymy, co też z tego będzie....

Witam Serdecznie Maciejkę jako obserwatorkę:)