Otwieram szafę i...

Właściwie to nie mam nic do pokazania. Dziergam trochę to to, to tamto.
Szydełkowe wdzianko skończone (czeka na guziki i zdjęcia).
Na drutach mam ( na zdjęciu):
1. różowy szal
2. purpurowe (czy to aby na pewno ten kolor?) bawełniane wdzianko.
Tak sobie dziergam i dziergam, bo postanowiłam coś skończyć - ostatnio u mnie z kończeniem kiepsko - bo pruję, bo mało czasu na dzierganie, bo siedzę i patrzę na robótkę zamiast chwycić za druty.
Na dodatek od czasu do czasu... otwieram szafę... ( na zdjęciu) i.... I mam ochotę chwycić za nową włóczkę i zacząć coś nowego.
Ale nie, obiecałam...