Zwijanie

Ja zwijałam do tej pory na krzesłach, aż przypomniało mi się, że mam takie stare motowidło z lat osiemdziesiątych.
Nie powiem, nie jest najłatwiejsze w montowaniu, ale działa.

Na zdjęciu moja gwiazda!

Zdjęcie paskudne, ale włóczka zwinięta - będzie chusta:)