Bluzeczka z jedwabnej włóczki.



Skończona - mój ostatni projekt skończony i to na pewno tylko dlatego, że z jedwabiu. Się tak dobrze robiło, że poleciało szybko i cyk i skończone... Mimo iż dekolt prułam chyba ze 4-5 razy i zaczynałam od początku i prułam i aż prawie wyszedł taki jak chciałam.
Druty nr 5, włóczka: jedwab przysłany z Chin ręcznie przędzony, ręcznie malowany, bez nazwy, bez marki, bez etykietki.... - kupiony na e-bay.
Wspaniały - na pewno więcej podobnego poszukam, bo kocham jedwab :) Miło się z tego robi i na e-bay całkiem tanio można kupić :)

Wzór na gładko - pończoszniczy (taka piękna włóczka nie potrzebuje nic więcej), wykończenia ryżem. Proste i eleganckie - po prostu.
Teraz szukam jedwabiu na jeszcze jedną - zanim lato się skończy - chociaż co niektórzy już golfy i czapki dziergają...

Pozdrawiam cieplutko - jeszcze letnio i wakacyjnie.
I zapraszam na dzisiejsze Spotkanie Robótkowe na Fejsie TUTAJ.

A więcej zdjęć bluzeczki jest na Ravelry TUTAJ.