Słońce i egipska bawełna.

Wróciłam z Hiszpanii i zaczynam działać ponownie robótkowo.
Niestety - nie dziergałam tam zbyt wiele ponieważ na brak innych zajęć nie narzekałam, ale zaczęłam szydełkować trochę spódnicę. Za wiele jej nie widać, więc na razie pokazywać nic nie będę, ale pokażę z czego ją robię.

No właśnie - Hiszpania to nie tylko wakacje. Nachapałam się tam słońca, dobrego jedzenia, pięknych widoków i... egipskiej bawełny...

W olbrzymich supermarketach "u Chińczyków" odkryłam kordonek - egipską bawełnę... - w różnych grubościach i kolorach. Kiedy mój mąż grzebał w śrubkach a córka w lakierach do paznokci - ja wzdychałam przed kordonkami i zachwycałam się ich kolorami...

Egispka bawełna słynie z dobrej jakości więc na pewno nie omieszkam jej więcej kupić w przyszłości.
Na razie:
1. z tej w kolorze naturalnej szydełkuje się już spódnica.
2. z tej w kolorze brzoskwiniowym będzie: szydełkowa spódnica.
3. a  z tej w kolorze turkusowym będzie...: też szydełkowa spódnica.

Nie wiem kiedy, bo kordonek cieniutki a ja szydełkuję powoli, no ale plany są :)