Takie tam przerywniki...

Bo malutkie i szybko idą się robi...
Oczywiście drutuję - no, ale nie ma co pokazać jeszcze - taki tam klump przerobionych oczek...
Jeszcze tylko kilka rządków, ale długie te rządki oj długie...

Póki co - pokazuję przerywniki....

Znaczniki - były mi potrzebne, bo te co mam, gdzieś się pochowały.... No gdzie? Chyba wiszą gdzeieś na nieskończonych robótkach... Może czas najwyższy sprawdzić ile takowych mam?


Bransoletka - tak - tylko jedna - nie mam niestety takiego przerobu jak niektóre z moich koralikowych blogowych znajomych :)

Ale niech i jedna będzie - taka letnia - Malinowe marzenia....