Czapka z wielbłąda....

To jest czapka.
Długo ją robiłam, ponieważ ostatnio wszystko długo robię - do tego jeszcze pracuję, nagrywam dla was filmy, no i ostatnio też tapetuję....

Czapa jest: miękka, przemiła i urocza.

Tzn. ona już jest gotowa jakiś czas, no ale jakoś tak się nie pokazała tutaj...

A teraz jak wiosna prawie już nadeszła to ja czapkami będę was bombardować.
Ale tak: jak wieje zimny wiatr (a u nas często ostatnio wieje) to czapka jest potrzebna.
Wieczorami i wczesnym rankiem też jest zimno... Poza tym ktoś może wybiera się jeszcze w góry na narty lub na wędrówkę - czapa jak znalazł.

Wydziergana jest z włóczki Lana Gatto Camel hair (tak, to włóczka z wielbłąda) kupionej w Biferno, zrobiona na drutach nr 4.
Ścieg kombinowany, wzór się pisze, film nakręcony - czapa mi się bardzo podoba i mam nadzieję, że wam też.
A i włóczkę polecam, bo mięciutka jak baranek :)