I dziergam, i czytam...

A właściwie to słucham i szydełkuję.
Jak to przystało na wspólną zabawę z Magdą.

Słucham - hiszpańskiego - podobnie jak w poprzednim tygodniu - z tym, że tym razem po angielsku.
I szydełkuję - bluzeczkę. Nie wiem co z tego wyjdzie, ale coraz bardziej mi się podoba i podejrzewam, że dokończę ten projekt całkiem niedługo - o ile można powiedzieć, że kilka miesięcy to jest niedługo.

Super natomiast byłoby gdbym dokończyła do połowy czerwca, bo takie letnie szydełkowe wdzianko całkiem byłoby w tym czasie na miejscu.

Mogłabym np. poszpanować nim też na zakończnie szkoły mojej córki - ponieważ tutaj jak się kończy liceum to jest wielkie wydarzenie.
Czemu nie - mam plan, mam cel.. Będzie się dziać. Każdego dnia kilka rządków, no a rządki długie :)

Jak skończę na czas to naprawdę będę z siebie dumna.