Czytanie i dzierganie jak to w środę

W każdą środę czyta się i dzierga razem z Magdaleną.
Nie zawsze w środę piszę o tym, że dziergam i czytam, ale tak jest, że dziergam każdego dnia, czytam coś tam także każdego dnia - może nie zawsze jednocześnie, ale dzierganie i czytanie zawsze u mnie się dzieje.


Ostanio wydziergałam sweterek, który jest tutaj. W międzyczasie zaczęłam też dłubać letnią bluzeczkę i żeby to odrobinkę odmienić nawet szydełkuję.

Bluzeczka ta letnia robiona jest ściegiem gładkim (prawie tylko gładkim) - napiszę tutaj, że zamierzam zrobić do niej opis chociaż już bardzo dawno takowego nie robiłam. Oj strasznie dawno...

A na dodatek jestem dumna z siebie ponieważ zużywam do niej włóczkę z czeluści szafy... - więc zapasy powoli znikają...



A szydełkowanie to takie tam kolorowe kwiatuszki - bardziej dla wypróbowania kolorów i stworzenia czegoś barwnego niż konkretnego ich przeznaczenia.

A co czytam? Dalej czytam  Newtona. Wcześniej czytałam "Przeznaczenie dusz". Teraz czytam "Wedrówkę dusz".
Czyta się niełatwo ponieważ mam książki w pliku pdf. Wolę książki "prawdziwe", ale czasami tak się dzieje, że już od razu chcę mieć i zacząć czytać i wtedy wybieram plik pdf, który ląduje u mnie w skrzynce w chwilkę po dokonaniu wpłaty. Po prostu kocham internet za tę możliwość.

W wy co czytacie?
Co też robótkujecie? Druty, szydełko a może coś innego?