Chusta z ręcznie farbowanej wełny.

Koniec starego roku i początek nowego nastraja do robienia podsumowań i obietnic.
Obietnic robić nie będę, ale podsumowanie mogę.

To był dobry rok. Bardzo dobry. Chociaż oczywiście nie zdążyłam ze wszystkim, co chciałam w ciągu roku 2017 zrealizować. Ale ja zawsze planuję więcej, więc to mnie nie dziwi.
Jestem czasową optymistką i wciskam mnóstwo rzeczy dosłownie na styk. Więc zawsze coś zostaje niewykonane.
Mam więc sporo do nadrobienia w tym nowym roku. Ale to mnie cieszy, ponieważ od początku roku wiem, co robić.


A ten rok zacznę od pokazania moich projektów, które nie zdążyły się objawić tutaj na blogu.

Dzisiaj bardzo specjalna chusta, która jest częścią większego projektu. Osoby, które były na Drutozlocie miały okazję obejrzeć tę chustę w stoisku Biferno.

Chusta od tamtej pory czekała na opis. Opis będzie, lada dzień chusta będzie testowana. A na razie zdjęcia chusty zrobione podczas spaceru w Sztokholmie.

Chusta jest wykonana z włóczki merino, która jest dostępna w Biferno w pakiecie do farbowania.

A tutaj można przeczytać jak wyglądał proces farbowania.




Komentarze

Popularne posty