Dziewiarskie zmagania Drutoterapii, część 13

Dziewiarskie zmagania Drutoterapii, część 13

To mamy kolejne Zmagania Drutoterapii.

Jak zwykle ponownie wyszedł dokładnie miesiąc od ostatniego odcinka, pomimo iż za każdym razem zaklinam się, że tym razem będzie częściej. Ale jakoś czas nie stoi po mojej stronie.

Chociaż nie powiem, ostatnio mój czas jakoś przestał pędzić i jakby więcej nadążam w tym samym czasie. Ale być może to dlatego, że jesień, że nie ma pracy w ogrodzie, że pada. Że, że...

Ale z moimi dziewiarskimi pracami i tak się nie wyrabiam. Chcę więcej niż nadążam i nadal nie wiem jak ugryźć ten problem.



Ale póki co zobaczcie kolejny odcinek Zmagań Drutoterapii, w którym bardziej opowiadam o moich planach, niż o tym, co ostatnio zrobiłam.

Tak, bo mało zrobiłam. Raczej więcej pozaczynałam, niż pokończyłam. Ale te robótki, które mam na drutach lada dzień będą skończone. Czyli, mimo iż teraz posucha, to za kilka dni będzie kilka skończonych projektów jednocześnie.

Mam też do obfotografowania zielone skarpetki, które pokazuję w tym odcinku.
No i czapkę, której lekki zarys można zobaczyć na zdjęciu u góry. Trzy pompony, trzy możliwości kolorystyczne. Jest jeszcze czwarta możliwość, pompon włóczkowy.
Ale zobaczymy co z tego wyjdzie.
Okaże się wkrótce na zdjęciach.

Drutozlot 2019 - uczta dla oczu i ducha.

Drutozlot 2019 - uczta dla oczu i ducha.

W ostatni weekend byłam na Drutozlocie w Toruniu.
Nie, tej imprezy nie mogę ominąć. Chociażby dlatego, że to jedyne miejsce, w którym mogę spotkać tak wiele z Was.
Was, które odwiedzają ten blog, które uczestniczą w moich kursach, które oglądają moje tutoriale na YouTube. No i które dziergają moje wzory.

Przez pierwsze dwie godziny po wejściu tylko rozmawiałam. Nie przeszłam nawet połowy sali wystawowej.

Spotykałam ludzi już mi znanych w realu wcześniej, a także tych internetowych, których czasami trudno było mi rozpoznać. Ale starałam się.

Starałam się wyłowić z tłumu znane mi ze zdjęć twarze. Inna sprawa, że bardzo często na zdjęciach wyglądamy troszkę inaczej niż w rzeczywistości.

Po dwóch godzinach udało mi się odłożyć na bok moje pierwsze moteczki. Były to te szarości w dolnym prawym rogu. Nowa włóczka skarpetkowa od Agnieszki z 7oczek.


Potem znowu rozmawiałam.
Potem udało mi się odłożyć moje niebieskie moteczki od Doroty z Berenice. Te nad tymi szarymi, po prawej stronie zdjęcia. Nie zmieściły się one najlepiej na zdjęciu, ale są piękne. Na pewno będzie jeszcze okazja je obejrzeć w pełnej krasie.

Dlaczego moje?
O tym przy okazji kiedy pokazywać będę piękno każdego motka.

A poniżej więcej włóczkowych migawek z Drutozlotu.
Oj pięknie było. A włóczki przekrasne. Ach.







A poniżej są wszystkie moje skarby.
A wśród tych skarbów są:
Włóczki z:
7oczek.pl
Berenice
dyedyedone.com
Motkomania.pl
woollala.com
biferno.pl (włóczki Austermanna)
kokonki.pl

Torby:
1. drutozlotowa
2. z kokonki.pl
3. torba od Renaty Bońkowskiej z wyhaftowanym  moim imieniem i koszyczkiem z włóczkami (Bardzo dziękuję!)

Markery od Królowa owca.
Druty SeemKnit z Biferno.pl
Kosmetyczka z kokonki.pl
Miara i licznik rzędów z dyedyedone.com
mydełko od Kasi Miller
Markery od Ani Czajka


Były też guziki, sznurki, szydełka, inne torby oraz inne drobiazgi.
I przede wszystkim mnóstwo dziewiarskich starych i nowych znajomości.

W poprzednie Drutozloty czułam niedosyt rozmów. I co prawda na tym Drutozlocie także nie zdążyłam porozmawiać ze wszystkimi, a z częścią osób tylko przez chwilę. Ale i tak jestem zadowolona.
Za rok postaram się jeszcze więcej wypełnić czas rozmowami, uściskami i achami, i ochami.





W piątek przed Drutozlotem prowadziłam także warsztaty na temat różnych sposobów robienie pięt w skarpetkach.
Nie nie mam moich zdjęć. Za bardzo zaangażowana byłam w pomoc i po prostu nie pamiętałam, żeby zdjęcia zrobić.
Grupa była wspaniała, zwarta, zdolna i zaangażowana. Myślę, że dziewczyny polubiły zwłaszcza jeden ze sposobów robienia pięty.

A jak było na warsztatach możesz zobaczyć tutaj na stronie Drutozlotu na Instagramie:


A dla osób, które chciałyby się nauczyć robić pięty w skarpetach, ale nie mogły być na warsztatach zapraszam do obejrzenia tutaj:
Jak robić piętę rzędami skróconymi?
A tutaj:
Jak wydziergać skarpety od góry z piętą z klinem
Jest to cały kurs dziergania skarpet od góry. Zapraszam.







Zapisz się na newsletter

Zapisz się na newsletter

Dziękuję Ci, że jesteś ze mną, że wspierasz moje działania kupując kursy i wzory w moim sklepie byiwona lub na Ravelry. Albo po prostu oglądasz moje tutoriale na YouTube. Dziękuję. ♥

Wiele dla mnie znaczy, że moja praca nie idzie na marne, że ktoś ją obserwuje i wynosi z niej korzyści. Bardzo mnie cieszy, że ktoś uczy się na drutach właśnie ode mnie, albo wraca do robienia na nich po wielu latach, dlatego, że trafił na moje porady lub na mój Kurs Podstaw robienia na drutach 2.0.

Chociaż czasami na tym blogu wydawać się może, że panuje cisza, to nie znaczy, że ta cisza panuje u mnie. Zazwyczaj pracuję na jakimś nowym wzorem, który pojawi się na mojej stronie Iwona Eriksson Design. Lub też nad nową poradą, która ukaże się na YouTube na moim kanale. Nie zawsze podaję o tym informację tutaj, ponieważ nie starcza mi na to czasu.

Bywam także na innych blogach i czytam, chociaż nie zawsze komentuję. Ach ten czas...


O moich nowych poradach zawsze informuję poprzez mój newsletter. O nowej poradzie na YouTube, nowym wzorze, czy też nowym wpisie z radą lub tylko informacją tutaj na Drutoterapii.

Newsletter wysyłam od czasu do czasu. Nie bombarduję nim skrzynek moich subskrybentów jak to niektórzy robią. Każdego dnia nowy mail. Nie, nie w ten sposób.
Czasami wysyłam wiadomości może nawet zbyt rzadko. Czasami jest to raz w miesiącu, czasami dwa razy. Od czasu do czasu może się zdarzyć, że wyślę co tydzień. Sporadycznie może się udać dwa razy w tygodniu. Ale potem następuje cisza, bo nawet jeśli chciałam powiadomić o dwóch fajnych rzeczach w przeciągu kilku dni, to nad kolejnymi muszę przecież popracować.
A i tobie muszę dać czas, byś obejrzała i przetestowała.

W takiej wiadomości może być przesłana porada na temat techniki dziergania, jakiś ścieg, publikacja nowego wzoru, albo recenzja włóczki, czy drutów.

Warto więc być zapisanym, by od czasu do czasu nauczyć się czegoś nowego i nie zgubić żadnego oczka.

Zapisz się w poniższym formularzu.



Sezon skarpetkowy czas zacząć.

Sezon skarpetkowy czas zacząć.

Zawsze trwa jakiś sezon. Obecnie jest sezon na owoce letnie, na pomidory, na grzyby, na urlopy i na inne warzywa...
Jest też sezon na dzierganie, ale takowy my dziewiarki mamy zawsze.

Jako że dzierganie latem też może być warzywem.... Czyżby?
Powiedzmy to tak: ponieważ lato to mniej czasu na dzierganie ze względu na zbiory, to jeśli dzierganie będzie warzywem, to z czystym sumieniem będziemy mogli sobie podziergać.


Oj tego lata, zresztą tej wiosny dzierganie szło mi bardzo kiepsko. Bardzo dużo prułam i poprawiałam. Przede wszystkim te skarpety. Wydziergałam je za wąskie. Chociaż próbkę zrobiłam i tak wyszły za wąskie. Dlatego, że ten ścieg przekręconych oczek jest nieregularny i bardzo zwęził mi skarpetę. 
Także zrobiłam w sumie cztery sztuki. No syndrom drugiej skarpetki wcale, ale to wcale mi już nie grozi.



Skarpety te są zaprojektowane zw współpracy z Moniką z  Comeragh Yarns and Fibre Ireland. Wydziergałam je z włóczki, którą Monika sama farbuje. A farbuje je w pięknych kolorach. Jej włóczki możesz zobaczyć tutaj w jej sklepie na Etsy, a jeśli niczego tam akurat nie ma (bo wszystko inni wykupili, takie piękne te włóczki są) to napisz do Moniki. Możesz także zamówić u niej kolory jakie ty lubisz. 



Dlaczego nazwałam ten wzór Game of Spring? Czyli Zagrywki wiosny? Dlatego, że kiedy otrzymałam tę włóczkę były początki wiosny, ale wiosna ta w tym roku jakoś nie chciała przyjść. Była szara, taka jak baza tej włóczki, a jednocześnie piękna, bo wiosna. Tu i tam wypuszczały zielone kłącza, trochę żółto-zielone, ale jakoś bardzo powoli: Było trochę wiosennych dni, a trochę szarych, jakby listopadowych.
Tak właśnie jak te skarpety: wiosna szara, ale tu i tam trochę zielona. Aż w końcu przyszła, czyli skarpety się wydziergały i już mogło być trochę szaro na asfaltach i chodnikach mojej okolicy skoro to i tak zieleń przyciągała generalnie wzrok. Tak, jak w tych skarpetach. 


Więc skarpety Game of Spring ujrzały właśnie światło dzienne. Długo pracowałam nad wzorem, bo przecież dziergałam cztery skarpety i wzór musiał być idealny. No bo jest, nie zaprzeczę, może nie skomplikowany, ale wymagający uwagi.
Nie jest to zdecydowanie wzór dla początkujących. Jest to wzór dla osób lekko już zaawansowanych i cierpliwych. Ale za to dający wspaniały efekt!

Obecnie otrzymasz 30% zniżki na wzór, aż do końca wtorku 6 sierpnia czasu warszawskiego. W kasie w moim sklepie wpisz kod: GOFS.
Tutaj jest link do wzoru, pobierzesz go tutaj w moim sklepie.

Wzór możesz pobrać także tutaj na Ravelry, tam rabat otrzymasz od razu w kasie, kod nie będzie potrzebny.
I pamiętaj 30% zniżki tylko do wtorku 6 sierpnia, do godz. 23:59 czasu warszawskiego.

To co dziergamy razem skarpety Game of Spring?
Ja raczej zabiorę się za kolejne, coby nowy wzór był, te w końcu cztery już wydziergałam.


I zdjęcia sobie też obejrzyj, bo są fajne. Na Ravelry i w moim sklepie jest też więcej. Za jakiś czas napiszę w jaki nowy sposób robię zdjęcia. Tak, znalazłam przypadkiem nową metodę, która mnie strasznie uniezależniła od fotografów. I uwielbiam ją. Ale o tym następnym razem.




Dziewiarskie zmagania Drutoterapii

Dziewiarskie zmagania Drutoterapii

Czyli o tym, że dzierganie nie kręci się tylko dookoła kłębka włóczki. Bo gdyby tak było, nie byłoby dziewiarskich zmagań Drutoterapii.

Z czym zmaga się ostatnio Drutoterapia tak najbardziej? No z czasem. Zmaga się tak bardzo, że nie ma aż tego czasu na dzierganie. Tzn. dziergam, ale to, co muszę, a nie to co chcę. To znaczy też chcę to dziergać i właściwie nie muszę. Ale właściwie to jednak muszę, żeby w końcu mieć więcej czasu na dzierganie.
Rozumiecie coś z tego?

Bo ja niewiele.
Tzn. nie rozumiem jak to jest możliwe, że czas tak szybko ucieka, że nagle był i nagle go nie ma.

No tak, ale czas uciekał mi bardzo szybko ostatnio ponieważ nagrywałam dużo filmów wideo.
Oj, bardzo dużo. Pracowałam nad nowym wydaniem Kursu podstaw robienia na drutach. nagrywałam, nagrywałam i nagrywałam. Obrabiałam, przygotowywałam, dziergałam rządki oczek na kurs. Wybierałam włóczki i druty na kurs. Żeby dobrze pokazać, żeby dobrze było widać, żeby dobrze zrozumieć.


Nie ukrywam. Jestem bardzo zmęczona tą pracą, ale jednocześnie bardzo zadowolona z wyniku. Kurs jest piękny, jasny i generalnie bardzo dobrej jakości.

O tym kursie opowiadam między innymi w ostatnich Dziewiarskich zmaganiach Drutoterapii.

Opowiadam też o innych robótkach. O sweterku na kurs Dziergać ze zrozumieniem, który jest skończony. I o jego nieszczęśliwych guzikach.
O innym puchatym sweterku z Merino Lace i Kid Silk, który niestety przeleżał trochę z zaplątanymi nitkami w dodatkowych żyłkach.
O skarpetkach i pięknych nowych blokerach.
I o nowym kursie, z którym się śpieszę, oj bardzo śpieszę. I mam zamiar skończyć go jeszcze w kwietniu.

Opowiadam o dodatkowych tutorialach, które musiałam nakręcić, by Kurs podstaw robienia na drutach dobrze funkcjonował i miał naprawdę dobrą wartość. (Pomimo iż jest darmowy).

Opowiadam o kolorach, które lubię, o egipskich ciemnościach i wiosennym projekcie z ekologicznej włóczki Bio Cotton color z Biferno.pl.

I co ja będę tutaj więcej opowiadać? Lepiej posłuchać samemu i może uśmiechnąć się trochę. Bo mam nadzieję, że ponownie udało mi się wywołać uśmiech na twarzy moim kolejnym podcastem.

Kurs podstaw robienia na drutach 2.0

Kurs podstaw robienia na drutach 2.0

Kto zna mój Kurs podstaw robienia na drutach?

Od jego powstania w 2012 roku zapisało się na ten kurs ponad 6000 osób! To bardzo pokaźna liczba! Ile osób z tych 6000 nadal robi na drutach tego nie wiem.

Ale wiem, że jest tych osób sporo. Wiele jest zapisanych na mój newsletter, wiele z nich bywa na mojej stronie na Facebooku Iwona Eriksson Design, część osób spotykam na Instagramie. I część spotykam tu i tam.
Dokładnie nie wiem, ile Was jest, ale chętnie poczytam w komentarzach kto z Was był i jest nadal częścią tego kursu.

Niestety....
No właśnie niestety, a może całe szczęście, bo to zaowocowało nowym kursem.

Od jakiegoś czasu zaczęła być odczuwalna kiepska jakość tego kursu. No cóż kurs ten nagrywany był telefonem Nokia 5800, która co prawda w 2012 roku była super telefonem. Ale od tamtego czasu zmieniło się trochę w technice nagrywania wideo, no i odtwarzania go na YouTube. Więc filmy z czasem straciły barwę, ostrość i wyrazistość.

Już jakiś czas chodził za mną pomysł nagrania nowej wersji kursu. Ale wiecie jak to jest z czasem...
Ale w końcu wygrzebałam trochę czasu. (No wcale nie tak trochę, bo pracowałam nad tym kursem przez kilka tygodni. W niektóre dni przez kilkanaście godzin). Byłam czasami bardzo zmęczona, ale pracowałam.

I oto Kurs podstaw robienia na drutach, wersja 2.0 jest opublikowany. Hurra!
Wczoraj ujrzał światło dzienne.
Na dzień dzisiejszy jeszcze wszystkie odcinki kursu nie są nagrane, jeszcze wszystkie nie są obrobione. Ale będą gotowe, kiedy nadejdzie chwila ich dostarczenia do subskrybentów.


Ale kurs działa i naprawdę można się na ten kurs zapisać.
Zapraszam te osoby, które zapisane były na stary kurs, by zapisały się ponownie na ten nowy. Dzięki temu z pewnością nauczą się więcej.

Kurs ten to nie tylko tutoriale w samym kursie, ale także wiele innych połączonych tematycznie z lekcjami, które są obecnie przerabiane.

Zapraszam także wszystkie osoby, które chcą nauczyć się robić na drutach, albo przypomnieć sobie tę może już trochę zapomnianą technikę, jeśli posługiwały się nią kilka lub kilkanaście lat temu.



Kurs ten jest online, w 12 lekcjach przedstawiam podstawy dziergania na drutach.

W tym kursie nauczysz się:
1. Narzucania oczek na druty.
2. Przerabiania oczek prawych i lewych.
3. Ściegów składających się z oczek prawych i lewych.
4. Prostych ażurów.
5. Zamykania oczek.
6. Robienia szala i dwóch czapek.
8. Otrzymasz dużo porad, które przydadzą się nie tylko na początku przygody z drutami.

Przeczytaj tutaj opinie o kursie. (Strona otwiera się w nowym oknie).


I zapisz się koniecznie na ten kurs:


Promocja z okazji trzykrotnego jubileuszu

Promocja z okazji trzykrotnego jubileuszu

Tak, doczekałam się trzykrotnego jubileuszu.
Takie piękne liczby bardzo rzadko przytrafiają się jednocześnie.

10 000 członków w grupie na Facebooku Druty dla początkujących i lekko zaawansowanych.
10 000 subskrybentów na moim kanale na YouTube.
1 000 obserwatorów na mojej stronie na Facebooku Iwona Eriksson Design.

I to trzeba uczcić!



W jaki sposób to uczcimy? Na przykład zniżką aż 50 % na WSZYSTKIE moje wzory w moim sklepie by iwona. 
A taka okazja już na pewno się nie powtórzy, bo takie aż tyle okrągłych cyfr jednocześnie może zdarzyć się przecież tylko raz.
Także nie czekaj, wpadaj do sklepu i wybieraj wzory. Wpisz w kasie kod: 10000, aby otrzymać zniżkę 50%.
Uwaga! Kod można użyć tylko jeden raz na kupującego. Kod działa do końca poniedziałku 18 marca tutaj w moim sklepie
Lub oczywiście na mojej stronie tutaj na Ravelry.
Na Ravelry wpisz ten sam kod: 10000.



Prosty ażurowy ścieg na druty

Prosty ażurowy ścieg na druty

Oto prosty ażurowy ścieg na druty. Ścieg, który można wykorzystać w robieniu sweterków, szali i innych udziergów.



Jak zrobić taki ścieg?

Liczba oczek w rzędzie jest podzielna przez 6.



Rząd 1: (RS): 1ob, *n, 2rnp, 4p*, powtarzamy w rzędzie pomiędzy * * aż mamy 1o do końca rzędu , 1ob
Rząd 2 i wszystkie na lewej stronie: jak schodzą z drutu, czyli prawe nad prawymi, lewe nad lewymi, narzuty przerabiamy na lewo,
Rząd 3: *1p, n, 2rnp, 3p*, powtarzamy w rzędzie pomiędzy * * aż mamy 1o do końca rzędu , 1ob
Rząd 5: *2p, n, 2rnp, 2p*, powtarzamy w rzędzie pomiędzy * * aż mamy 1o do końca rzędu , 1ob
Rząd 7: *3p, n, 2rnp, 1p*, powtarzamy w rzędzie pomiędzy * * aż mamy 1o do końca rzędu , 1ob
Rząd 9: *4p, n, 2rnp*, powtarzamy w rzędzie pomiędzy * * aż mamy 1o do końca rzędu , 1ob
Rząd 11: *2rnp, 4p, n*, powtarzamy w rzędzie pomiędzy * * aż mamy 1o do końca rzędu , 1ob


Powtarzać te 12 rzędów.

Oznaczenia:
ob – oczko brzegowe
p – oczko prawe
n – narzut
2rnp -  2 oczka razem na prawo


A poniżej możesz obejrzeć tutorial wykonania tego ściegu:




Tutaj znajdziesz więcej ściegów, które lubię i używam w moich robótkach.
Podwójny ryż 2

Podwójny ryż 2

Ścieg ryżowy może wyglądać różnie.
Możemy dziergać pojedynczy ryż lub podwójny ryż, który może być dziergany podwójnie na różne sposoby.
Tutaj jest jeden z nich, podwójny ryż, można powiedzieć podwójny w poziomie, czyli dwa takie same oczka obok siebie.

Przerabiamy ten ścieg: 2 oczka lewe, 2 oczka prawe. W następnym rzędzie zmieniamy kolejność oczek.
Zobacz także podwójny ryż w pionie. I wybierz, który bardziej odpowiada do twojej następnej robótki. A może zmieszasz oba?




Wykonanie:

Bardzo ciekawy, trochę inny ścieg ryżowy, który można używać zarówno na stronie lewej jak i prawej. Prosty, a jednocześnie efektowny.

Liczba oczek podzielna przez 4 + 2 oczka brzegowe.

Rząd 1: 1ob, *2l, 2p*, 1ob
Rząd 2: 1ob, *2p, 2l*, 1ob


Powtarzać w rzędach * *
Powtarzać te dwa rzędy.


Oznaczenia:
ob – oczko brzegowe
p – oczko prawe
l – oczko lewe


Poniżej możesz obejrzeć tutorial wykonania tego ściegu na moim kanale na YouTube:



Tutaj znajdziesz więcej ściegów, które lubię i używam w moich robótkach.
Podwójny ryż

Podwójny ryż

Ścieg ryżowy może mieć różne oblicza.
Możemy dziergać pojedynczy ryż lub podwójny ryż, który może być dziergany podwójnie na różne sposoby.
Tutaj jest jeden z nich, podwójny ryż, można powiedzieć podwójny w pionie.

Przerabiamy ten ścieg: oczko prawe, oczko lewe. I w następnym rzędzie tak samo.
A potem dwa rzędy: oczko lewe, oczko prawe.

Wykonanie:

Bardzo ciekawy wzór, który można używać zarówno na stronie lewej jak i prawej. Prosty a jednocześnie efektowny.

Liczba oczek nieparzysta.

Rząd 1: 1ob, *1p, 1l*, 1ob
Rząd 2: 1ob, *1p, 1l*, 1ob
Rząd 3: 1ob, *1l, 1p*, 1ob
Rząd 4: 1ob, *1l, 1p*, 1ob

Powtarzać w rzędach * *
Powtarzać te dwa rzędy.


Oznaczenia:
ob – oczko brzegowe
p – oczko prawe
l – oczko lewe


A poniżej możesz obejrzeć tutorial wykonania tego ściegu:




Tutaj znajdziesz więcej ściegów, które lubię i używam w moich robótkach.
Oczko z nitki poprzecznej, w prawo, w lewo.

Oczko z nitki poprzecznej, w prawo, w lewo.

Bardzo lubię dodawać oczka w robótce poprzez dodawanie oczka z nitki poprzecznej.
Z nitki poprzecznej, czyli nitki znajdującej się pomiędzy oczkami w rzędzie poniżej.


Tego typu dodawania oczek używamy najczęściej w miejscach, w których nie chcemy, by dodane oczko było za bardzo widoczne. Tak dodawałam oczka np. w moim swetrze Piasek, który jest z okrągłym karczkiem. A w takim karczku najczęściej chcemy ukryć dodawanie oczek.
Oczko z nitki poprzecznej może czasami być nazywane oczkiem dodanym niewidocznym.

Tego sposobu używamy też bardzo często przy robieniu swetra raglanowego od góry. Dodajemy wtedy oczka w czterech miejscach przy łączeniu ramion z korpusem.

Na poniższym zdjęciu widać, która jest to nitka poprzeczna.
Nakładamy tę nitkę na lewy drut za pomocą prawego drutu, lub od razu podbieramy lewym. A następnie przerabiamy w ten sposób, by przerobić oczko jako skrzyżowane.
Przerabiając oczko jako skrzyżowane zapobiegniemy powstaniu dziurki, która robi się przy przerabianiu normalnego narzutu. Oczko przerobione jako skrzyżowane znika pomiędzy innymi oczkami w rzędzie i dlatego można nazwać je niewidocznym.

Oczywiście mówimy tutaj o oczkach prawych w rzędzie oczek przerabianych na prawo.




Jeśli mamy podane, że dodajemy oczko z nitki poprzecznej to nie ma znaczenia z której strony podłapiemy tę nitkę. I w którą stronę przerobimy.
Czasami jednak mamy podane, że przerabiamy oczko z nitki poprzecznej z lewej strony lub z prawej. Właśnie np. w swetrze raglanowym, kiedy dodajemy z obu stron oczek prowadzących, czyli dzielących korpus od rękawa. (Zobacz pierwsze zdjęcie w tym wpisie).

Ja w moich wzorami nazywam to oczko oczkiem dodanym. Oczkiem dodanym prawym lub lewym, czyli z prawej lub lewej strony oczek prowadzących.
W tym przypadku jest różnica jak podłapujemy nitkę poprzeczną i jak ją przerabiamy.


Na tym zdjęciu jest pokazane jak podłapać nitkę by zrobić oczko dodane z prawej strony.



A na tym oczko dodane z lewej strony.



Aby jeszcze lepiej zrozumieć sposób dodawania tych oczek obejrzyj poniższy tutorial.

Nowa odsłona Drutoterapii

Nowa odsłona Drutoterapii

Nowy rok, nowe możliwości.
Nie, nie robię noworocznych postanowień. Ale czasami robię porządek. Porządek, który już dawno planowałam. Już dawno na przykład chciałam zmienić szablon mojego bloga na taki, który naprawdę będzie mi odpowiadać. Było ich już kilka po drodze, ale z żadnego nie byłam do końca zadowolona. Aż nareszcie znalazłam. Ładny szablon i do tego z pozytywnymi komentarzami na temat ewentualnej potrzebnej pomocy w ustawieniach.

No i nabyłam go, zainstalowałam i tak oto wygląda mój blog Drutoterapia. I taki jego wygląd pozostanie na najbliższe kilka lat. Szablon nazywa się Christina i pochodzi od Karografia.pl.

Jeszcze tylko posprzątam na blogu wśród starych postów, które nic nie wnoszą lub brzydko wyglądają. Blogger bowiem zmieniał wiele razy wielkość zdjęć i niektóre są bardzo małe i nieciekawe. Wiele linków pewnie prowadzi do nikąd ponieważ zmieniałam miejsca pobytu moich wzorów.
Posprzątać też muszę w kategoriach i pozbierać techniki oraz porady na jedną stronę, by nie trzeba było ich szukać po całym blogu.
Ale to zajmie trochę czasu. Być może cały nadchodzący rok.


Ale teraz o tym, co u mnie na drutach.

Ostatnio pisałam trochę o nadchodzących projektach i moim podcaście w Kolejnych zmaganiach Drutoterapii.
Pokazywałam włóczki z 7oczek i z Biferno, z których będą sweterki.

A do kolejnych projektów na drutach doszła także włóczka od Moniki z Comeragh Yarns and Fibre Ireland.


Zanim zacznę z tej włóczki od Moniki skarpetki (ścieg mam już zaprojektowany), muszę skończyć najpierw poniższy sweter. Jest to sweter rozpinany robiony metodą bezszwową dla uczestników mojego kursu Dziergać ze zrozumieniem
Sweter robiony jest od dołu na drutach z żyłką. Tył i przody robione są w jednym kawałku. Pod pachami dzielimy korpus na dwa przody i tył. Wyrabiamy podcięcie na rękawy, a następnie dekolt. Część oczek zostawiamy na pomocniczych agrafkach.

Na ramionach łączymy przody i tył metodą trzech drutów, którą  można zobaczyć tutaj na YouTube.
Następnie nabieramy oczka na rękawy na wycięciu na rękawy w swetrze i wyrabiamy rękawy od góry w dół.
Na końcu wyrobimy dekolt.

Ja w tym momencie, który jest na zdjęciu przełożyłam oba rękawy na jeden drut z żyłką i przerabiam je oba jednocześnie. Zobacz tutaj na YouTube jak za pomocą magic loop można robić dwa rękawy lub dwie skarpety jednocześnie. 


W tej chwili mam tylko połowę rękawów i dekolt do końca. No i oczywiście na końcu rękawów i przy dekolcie nakręcać będę film na kurs Dziergać ze zrozumieniem.

A jak skończę ten kurs to będę robić skarpetki i ten poniższy sweter z tego pięknego merino z Zagrody.
A potem mam także włóczki z poprzedniego wpisu, z których także mam zaplanowane piękne robótki. Ale któreś z nich muszą poczekać w kolejce. W tej chwili wybieram to, co da się skończyć najszybciej.

I dobrze, bo niedobrze, jeśli z powodu robótkowego wyścigu miałby zjeść mnie stres. W końcu mówimy tutaj o drutoterapii ☺☺☺

A ile ty masz projektów w trakcie?





Kolejne zmagania Drutoterapii.

Kolejne zmagania Drutoterapii.

To już piąte zmagania Drutoterapii, chociaż właśnie mi się skojarzyło, że nie wspominam w podcaście o zmaganiach z samym blogiem.
A mianowicie z szablonem bloga. Zmieniałam jego wygląd już kilka razy, ale u żadnego szablonu nie byłam do końca zadowolona. Z obecnego szablonu też nie jestem zadowolona i postanowiłam go zmienić. Z tym, że na razie nie wiem co najpierw robić. Zmieniać szablon, pisać wzory, czy też dziergać. Nie wspominając już o innej pracy, którą muszę zrobić.

Dlatego szablon, chociaż już wiem, który zainstaluję chyba troszeczkę musi poczekać.
Ale tym razem mam nadzieję, że będzie mi się on podobać i pozostanie na tym blogu na dłużej nadając mu dobry charakter i zachęcając do odwiedzania.

A o czym w zmaganiach Drutoterapii? O moim ostatnim wzorze na sweter Piasek. Jestem tak bardzo z niego zadowolona, że będę na jego temat na pewno jeszcze kilka razy się powtarzać.

Wzór na ten sweter jest w języku polskim i angielskim do pobrania w moim sklepie by iwona TUTAJ. Lub na Ravelry - dla osób, które lubią zbierać tam wszystkie wzory.


Mówię też o moich planach z nowych włóczek. Tak, no bo jak tu nie nabywać nowych włóczek, skoro ich jest dookoła nas pełno. Nowych, pięknych i miłych. No i na dodatek internety kuszą wciąż nowymi projektami i włóczkami.



Są włóczki merino, kid silk, merino lace, włóczka skarpetkowa i włóczka, która czeka od początku sezonu i chyba nic nie będzie z niej zrobione, bo nie będę już czapek teraz dziergać na ten sezon.
Ale jest chusta, sweter i jeszcze jeden sweter, skarpetki, i jeszcze jeden sweter.
Swetruję się ostatnio bardzo, ale bardzo lubię. Może dlatego, że doszłam do wniosku, że bardzo potrzebne mi są nowe swetry, marzy mi się golf i przemiły przytulny rozpinany sweter.

Powyżej włóczka z 7oczek Silk Road w śliwce i beżu. Będzie piękny sweterek w stylu Piaska.
A te czerwone to Merino Lace i Kid Silk Austermanna z Biferno. Będzie trochę piórkowy, miły i przytulny sweter. Może połączę jeszcze z czarną włóczką, bo nie wiem czy tej mi wystarczy. Kid Silki wzięłam ostatnie cztery w tym kolorze, a kolor musiał być ten sam do Merino Lace, które już miałam.

Ale posłuchajcie tutaj więcej o włóczkach, swetrach i innych zmaganiach:


Swetry na drutach Piaski

Swetry na drutach Piaski

Tak, tak, swetry na drutach w liczbie mnogiej, bo swetry Piaski są dwa.

Tak, bo jak szaleć, to szaleć i dziergać podwójnie.

Chociaż tak naprawdę to historia swetrów Piasków jest trochę inna... Nie wynika z szaleństwa, a raczej z  miłości połączonej z moją czasami aż do przesady praktycznością...


Pomysł na Piasek powstał kiedy zobaczyłam włóczkę Austermann Magic Silk w Biferno. A zwłaszcza te właśnie kolory. Te kolory to kolory pewnego miejsca w Hiszpanii, w którym jest mój drugi dom. A mianowicie Costa Blanca, czyli Białe Wybrzeże.
Białe z powodu białych plaż (jeden z piaskowych kolorów), które akurat w okolicy, w której bywam jest przeplecione także piaskiem z tym, że takim rdzawo-pomarańczowym, który pod wpływem tamtejszej wilgoci formuje się w skały.

Te dwa kolory delikatnego, ale jednocześnie lekko szorstkiego jedwabiu stworzyły Piasek. I tak jak to jest w naturze, kolory te musiały się przeplatać. Jasne plaże z pomarańczowymi skałami. Jeden pas tutaj, drugi tam. Tutaj trochę więcej, tam trochę mniej.

Zwykłe pasy byłyby trochę nudne, a taka nie jest Costa Blanca, więc wykorzystałam trochę oczek prawych i lewych. Paski dłuższe i krótsze.
Nie chciałam żakardu, ponieważ być może nie każdy odważyłby się na zrobienie go, więc ułatwiłam sprawę stosując bardzo podstawowy ścieg mozaikowy, czyli podniesione oczka.

Tak właśnie narodził się Piasek. Z jedwabnej włóczki (100% jedwabiu) Magic Silk i z plażowych piasków.



Ale lato dobiegło końca, a ja nie zdążyłam nacieszyć się moim Piaskiem, z krótkim rękawem.
Costa Blanca to nie tylko piasek i skały, to także woda. Błękitne morze w piękne słoneczne dni i ciemne wzburzone podczas sztormów, które na tym białym hiszpańskim wybrzeżu potrafią być bardzo gwałtowne i intensywne.

A skoro schyłek lata to długi rękaw. Tak powstał bliźniak Piaska z morza i niepogody na chłodniejsze jesienno-zimowe dni.
Moja radość była wielka, ponieważ w moich zapasach znalazłam idealną w grubości, a także kolorach włóczkę z 7 oczek.

I tak oto powstał drugi Piasek.


A jak na Piaski, które powstały inspirowane Hiszpanią, sesja fotograficzna w większości także została zrobiona w Hiszpanii.
Piasek w kolorze beżowym na wybrzeżach Costa Blanca w Mil Palmeras, niedaleko naszego domu.

Piasek niebieski w pięknym miasteczku Peníscola, w którym zatrzymaliśmy się podczas podróży do Barcelony na Barcelona Knits.

O Barcelona Knits można także posłuchać więcej w moim podcaście Zmagania Drutoterapii.
Bo niebieski Piasek wystąpił w roli głównej na tym festiwalu, czyli miałam go na sobie.



Tak więc są dwa Piaski.
Dwa swetry na bazie jednego wzoru.
Oba zaczynamy dokładnie tak samo od góry, od dekoltu. W okrążeniach na okrągłym karczku dziergamy mozaikowe paski, by na samym końcu paskowego wzoru rozdzielić oczka na korpus i na rękawy. 
W tym wzorze prowadzę cię krok po kroku opisując dokładnie każdy ruch. I pokazując w tutorialach wideo trudniejsze momenty, które mogą wprowadzić w zastanowienie. A po co się zastanawiać, kombinować i szukać, skoro wszystko może być pokazane we wzorze.

Decydujemy, czy chcemy dziergać długie rękawy, czy zakończyć je jako krótkie.
Dziergając korpus, na jego końcu postanawiamy w jaki sposób zamknąć oczka.
A do tego można nawet przymocować fikuśne frędzelki, które dodadzą charakteru.



Włóczka na Piasek beżowy to Austermann Magic Silk z Biferno.
Druty: 3 mm

Włóczka na niebieski Piasek to 4ply sock i 4ply merino, lub tylko np. 4 ply merino z 7oczek.
Druty: 3,5 mm.

Wzór jest dostępny w rozmiarach: XS, S, M, L, XL, 2XL, 3XL

Wzór można nabyć TUTAJ w moim sklepie byiwona lub TUTAJ na Ravelry.
Wzór jest w jezyku polskim i angielskim.


Przyjemnego dziergania. I koniecznie pokaż swój wydziergany Piasek :)







Copyright © 2016 Drutoterapia , Blogger