Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moje wzory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moje wzory. Pokaż wszystkie posty
Wspólne dzierganie chusty Luddig

Wspólne dzierganie chusty Luddig

 Zapraszam bardzo ciepło do wspólnego dziergania chusty Luddig.

Tutaj pod tym wpisem, który będzie uzupełniany o nowe momenty procesu dziergania. A także na mojej stronie Iwona Eriksson Design oraz w grupie Dziergamy wzory Iwony Eriksson na Facebooku.
Wybierzcie miejsce, w którym czujecie się najlepiej.

Na Facebooku można w grupie wklejać zdjęcia. Na mojej stronie Iwona Eriksson Design można wklejać linki do waszych prac, do których zdjęcia mam nadzieję będzie można zobaczyć na waszych blogach, Facebooku lub Instagramie. Może na Ravelry? A może w innym miejscu?

W każdym razie podajcie link do tego miejsca, byśmy mogły obejrzeć postępy w dzierganiu chusty, a na koniec oczywiście całe dzieło.

Czekaj tutaj na dalsze informacje. Lub zajrzyj na podane wyżej strony, być może tam jest już więcej danych. (Nie jestem bowiem w stanie pisać w trzech miejscach jednocześnie, ale próbuję, dziergając oczywiście jednocześnie. Ha, ha, ha.)

 

Bluzka na drutach Light Lady czyli Biała dama.

Bluzka na drutach Light Lady czyli Biała dama.

Bluzka na drutach? A może jednak sweter na drutach?
Gdzie przebiega ta subtelna granica w dzianinie pomiędzy tymi częściami w garderobie? A może w dzianinie jest wszystko swetrami? Nie ma bluzek?
Może.

W każdym razie mam nowy udzierg. 
Dawno nie pisałam tutaj na blogu i zauważyłam nawet, że nie pokazałam moich ostatnich projektów. Jakoś zaniedbałam Drutoterapię. Ale nie dlatego, że nie chciałam, tylko raczej z braku czasu.
Zrobienie bowiem takiego wpisu jednak trochę trwa, a zrobienie tutaj dobrego wpisu trwa trochę więcej niż trochę.
A u was jak jest? Prowadzicie dalej blogi? Czasami trafię na jakiś, też z braku czasu mniej, niż bym chciała. Wiele z was prowadzi je nadal, część tak jak ja - od czasu do czasu.

Ale ja oprócz tego bloga i innych Facebooków i Instagramów prowadzę jeszcze kanał na YouTubie, na którym nie tylko uczę pokazując różne tutoriale, ale nagrywam podkasty, czyli (właśnie ukazał się ostatni odcinek) - Dziewiarskie zmagania Drutoterapii. Zapraszam do obejrzenia.


Ale do rzeczy. Do tej rzeczy, którą chcę dzisiaj pokazać. A mianowicie moją ostatnią bluzkę na drutach Light Lady, czyli po polsku Białą damę. 

Bluzka ta wydziergana jest z włóczki Drops Belle. Belle to mieszanka z 53% bawełny, 33% wiskozy i 14%. Czyli mieszanka bardzo ciekawa i bardzo przyjemna. 
Robiłam na drutach 4 mm i 3,5 mm na ściągacze. I robiło się bardzo dobrze, bardzo spodobała mi się ta włóczka. Tak bardzo mi się spodobała, że powstała jeszcze jedna podobna bluzka i nabyłam trochę więcej tej włóczki. 

Oczywiście bluzkę tę możesz wydziergać także z innej włóczki. Możesz bluzkę wydziergać także dłuższą. A także z długimi rękawami jeśli tylko potrafisz je przedłużyć.
Opis wydziergania tej bluzki pokazuje krok po kroku wszystkie momenty w robótce. Ażur, który dziergamy w dolnej części rozrysowany jest w diagramie, a także opisany słownie. We wzorze podana jest ilość włóczki dla każdego rozmiaru.
A rozmiary w jakich Biała dama jest dostępna to: XS, S, M1, M2, L, XL, 2XL, 3XL, 4XL. Na rozmiar w biuście: 84, 88, 92, 96, 100, 104, 108, 112, 116 cm.

Możesz więcej doczytać i zakupić wzór w moim sklepie iwonaeriksson.eu.

Wzór dostępny jest także na Ravelry tutaj

Obejrzyjcie sobie zdjęcia i zadecydujcie czy wam się podoba, czy też nie. 
 











Sweter z okrągłym karczkiem - KURS.

Sweter z okrągłym karczkiem - KURS.

Ostatni mój udzierg to sweter z okrągłym karczkiem. Albo może raczej bluzka. Można by powiedzieć letnia bluzka, ale w sumie dlaczego nie miałabym nosić jej jesienią i zimą?

Bluzka jest bawełniana i pasuje w sam raz pod sweter lub nawet żakiet. A jej piękny delikatnie ażurowy karczek będzie się pięknie prezentował nawet w tylko widocznym kawałku.

Przyznam się bez bicia. Z tej włóczki miałam już dawno wydziergać coś dla Biferno.pl, już w ubiegłym roku, ale zaplątałam się w jakiś bardzo skomplikowany projekt, który przestał mi się z czasem podobać i zaczął wychodzić nie tak, jak chciałam. Więc z projektu wyszło prucie. Ale moja wyobraźnia wyprodukowała za to w tym sezonie projekt tej bluzki.

Po drodze trochę prułam, trochę robiłam podwójnie. A to dlatego, że dopiero jak wydziergałam już pierwsze rzędy bluzki dojechałam do pierwszego rzędu ażuru wymyśliłam, że może jednocześnie z dzierganiem i pisaniem wzoru nagrać także kurs swetra z okrągłym karczkiem? Jak robić? Jak przeliczać rozmiary? Jak dodawać oczka? Na co uważać przy dzierganiu takiego swetra?

To oczywiście jeszcze bardziej spowolniło proces produkcji, ale w końcu dodarłam do celu. Kilka momentów cyklu tworzenia tego wzoru przedstawiam w osobnym wpisie na stronie Iwona Eriksson Design tutaj. 



Tak oto wygląda mój sweter z okrągłym karczkiem. 
Nazwałam go Margerita. Dlaczego? 
To był taki okres, w którym margaretki kwitły tu i tam, u mnie w ogrodzie też. I tak wzrok na nich spoczął i tak zostało.


Włóczka: Sweter wydziergany jest z bawełnianej włóczki Austermann Bio Cotton z Biferno.pl. Jest to bardzo dobra włóczka. Ekologiczna bawełna i nierozciągliwa. Mam trochę złe doświadczenia z bawełną i trochę obawiałam się wypadków. Ale Bio Cotton sprawdziła się i chętnie jeszcze coś z niej zrobię.

Druty: na żyłce 3 mm i 2.75 mm na ściągacz 80, 100 lub 120 cm lub także druty skarpetkowe do rękawów.

Próbka: 10 cm x 10 cm = 24 o x 30 rzędów ściegiem gładkim na grubszych drutach.

Rozmiary: XS (S, M, L) [XL, 2XL, 3XL] 4XL na 85 (90, 95, 100) [105, 110, 115] 120 cm w biuście. 

Wszystkie techniki użyte w tym wzorze i ich wykonanie pokazuję w tutorialach video, do których linki podane są w bardzo dokładnym opisie do kursu, który otrzymujesz w pliku pdf, który przedstawia proces wykonania tej dzianiny.




Margerita jest w dwóch odsłonach jako:
1. Kurs swetra z okrągłym karczkiem.
2. Wzór na bluzkę / sweter z okrągłym karczkiem.

Wzór jest wystarczająco dokładnie napisany, aby wydziergać sobie tę bluzkę. Przedstawiam w nim krok po kroku cały proces tworzenia,
Kurs natomiast to ten sam opis, który jest wzbogacony o więcej informacji oraz tutoriale video, w których pokazuję dokładnie jak dziergać ten projekt od początku do końca, a także jak obliczyć własny rozmiar, by można było wydziergać sweter z innej włóczki, niż moja, albo generalnie inny sweter z okrągłym karczkiem naszego pomysłu. 

Zapraszam do zaopatrzenia się w ten kurs. Do 28 sierpnia w cenie promocyjnej, tylko 35 zł na mojej stronie Iwona Eriksson Design. 

Możesz także pobrać tylko wzór na bluzkę tutaj w moim sklepie lub na Ravelry. Także w cenie promocyjnej do piątku.
Zapraszam!



Ocukrz mnie czyli zrób skarpety na drutach.

Ocukrz mnie czyli zrób skarpety na drutach.

Ostatnio dziergam sporo skarpetek. Nie tylko dziergam, ale także piszę do nich wzory.
Skarpetki to taki wdzięczny mały projekt, który daje radość podczas dziergania, satysfakcję po zakończeniu. I oczywiście bardzo cieszy przez cały czas.

Były więc niedawno skarpety Skogens, a wczoraj opublikowałam wzór na skarpety Sugar me.

"Sugar me", czyli "osłodź mnie". Bo w tych dziwnych czasach nie tylko potrzeba nam nowych wzorów do dziergania, podczas siedzeniu w domach. Ale także ciepła ludzkiego i słodyczy, by ten okres udało nam się przetrwać bez najmniejszych uszczerbków na duszy. 
Ale być może za to z szufladą pełną świeżo wydzierganych skarpetek.

Także pobierz ten wzór. Do 11 kwietnia 2020 jest on darmowy.
Tutaj na Ravelry: Sugar me socks.
Albo w moim sklepie: Skarpety Sugar me.


Skarpety te dziergane są od góry, czyli od strony nogawki. Pięta wydziergana jest jest metodą klina i jest wzmocniona, czyli dzianina w tym miejscu jest grubsza, żeby była bardziej wytrzymała na wycieranie.

Poziom umiejętności potrzebny do wydziergania tych skarpet, to średnio zaawansowany. Przyda się tutaj wiedza ogólna na temat konstrukcji skarpety, umiejętność dziergania rzędów skróconych oraz czytania diagramów.

Ale pamiętaj. Ja piszę wzory w ten sposób, żeby nawet początkująca dziewiarka zrozumiała i udało jej się wydziergać, nawet jeśli do tej pory skarpet nie dziergała.



A teraz trochę danych technicznych:

Włóczka: Novita Nalle 75 g – 195 m,  (100 g = 260 m)

Dwa rozmiary: 36-38, [39-41]
Długość stopy i długość nogawki można dopasować.

Druty: Druty na żyłce 3 mm 100 lub 120 cm, lub druty skarpetkowe, oraz 2,75 mm na ściągacz.
Można dziergać na pięciu drutach skarpetkowych, ale także na drutach na żyłce wykorzystując metodę Magic Loop.

Próbka: 10 cm = 24 oczka,

Wzór w języku polskim i angielskim.

Wzór możesz pobrać:
Tutaj na Ravelry: Sugar me socks.
Albo w moim sklepie: Skarpety Sugar me.

Do 11 kwietnia 2020 jest on darmowy.







Chusta trójkątna na drutach Matoaka

Chusta trójkątna na drutach Matoaka

Oto moja ostatnia wydziergana chusta, z której jestem bardzo zadowolona. Zarówno z projektu, jak i z włóczki, z której została wykonana. Chusta Matoaka.

Od czego by tu zacząć? Może od włóczki, bo na początku była włóczka.

W tym przypadku na początku były dwa piękne motki włóczki SoSoft Single od Agnieszki z 7oczek w kolorach Cymbidium i Blackout.
Obecnie możesz zaopatrzyć się w tę włóczkę w 7oczek z 15 % rabatu.
Szczerze mówiąc to nie byłam do tej pory fanką singli, czyli włóczki z pojedynczej nitki, ale tym razem dałam się na taką namówić i wcale nie żałuję. Włóczka jest bosko miękka i super przyjemna. No i wcale nie sfilcowała się już podczas robienia, jak to działo się z moimi wcześniejszymi pojedynczymi nitkami.

I z tych oto moteczków zrodziła się chusta.



Taka oto właśnie chusta. Chusta jest trójkątna, robiona od jednego rogu w górę. Po drodze jest dziergana ściegiem francuskim oraz oczkami przekładanymi. Aby na górze chusty wpleść w nią kilka pasków ściegu indiańskiego. 




A teraz trochę danych technicznych chusty:

Włóczka to wspaniała SoSoft Singles z 7oczek - 200 g, (100g = 366m) w kolorach Cymbidium - 100 g orza Blackout- 100 g

Rozmiar chusty to około 120 cm x 110 cm. Około, ponieważ przerabiamy różnie, luźniej lub ciaśniej.

Druty: na żyłce 3,5

Techniki to: oczka prawe, lewe, dodawanie oczek za pomocą kfb, czyli robienie z jednego oczka dwóch oczek, oczka przekładane z lewego drutu na prawy bez przerabiania.



Dlaczego chusta Matoaka?

Chusta ta jest wydziergana z dwóch harmonizujących się kolorów w kolorze ziemi. Dla mnie wszystkie kolory ziemi i natury to powrót do korzeni, do naszych przodków. Nie, Indianie Ameryki Północnej nie są za bardzo moimi przodkami, ale są bliscy mojemu sercu.
Na dodatek w tej chuście użyłam Indiańskiego ściegu krzyżowanego i pomyślałam, że jakieś indiańskie imię bardzo pasowałoby tej chuście. Na przykład Pocahontas byłoby bardzo dobre, ale istnieje już tak wiele produktów nazwanych tym imieniem. Dlatego wybrałam Matoaka. Imię, które było prawdziwym imieniem kobiety znanej nam jako Pocahontas.



Wzór chusty możesz nabyć w moim sklepie iwonaeriksson.eu lub na Ravelry.

Obecnie otrzymasz 25 % zniżki na wzór i na mojej stronie i na Ravelry. Wykorzystaj tę promocję, która trwa do 17 marca końca dnia i zaopatrz się w ten piękny wzór jeszcze dzisiaj.

Obejrzyj też zdjęcia i napisz w komentarzu, czy chusta ci się podoba.








Skarpety od palców Skogens. I nowa pięta.

Skarpety od palców Skogens. I nowa pięta.

Nad tą piętą pracowałam dość długo. Prułam, liczyłam, testowałam, myślałam i udoskonalałam. Ale w końcu jest. Jest moja upragniona pięta. Dokładnie taka, jaka chciałam, żeby była. Pięta zaokrąglona. #roundedheel

Ale pięty nie ma bez skarpetek. Trudno bowiem założyć tylko piętę na piętę. A gdzie reszta?
Reszta jest w skarpetkach.

Skarpetki wydziergałam z włóczki skarpetkowej od Agnieszki z 7oczek. Włóczka leżała już jakiś czas w domu i czekała na swoją kolej. A ponieważ ostatnio wyciągam stare zapasy to i na te skarpetki poszła włóczka już odleżona. Zwłaszcza, że to był czas wędrowania po lesie i nastrojona leśną atmosferą sięgnęłam po ten odcień zieleni.

Dlatego też skarpety przyjęły piękną i naturalną nazwę "Skogens", co po szwedzku oznacza "Leśne".


Ale powróćmy do pięty.
Piętę tę nazwałam piętą zaokrągloną. #roundedheel. I taki lekko zaokrąglony kształt nabiera ona poprzez formowanie  za pomocą dodawania oczek, a następnie jednoczesnego zbierania oczek i wykorzystania rzędów skróconych. Rzędy skrócone przypadają lekko powyżej załamania pięty, dlatego jej kształt przestaje być szpiczasty, jak to jest w pięcie wyrabianej tylko rzędami skróconymi.




Ozdobny ścieg jest mieszanką warkoczy oraz drobnego ażuru. Delikatne warkocze nadają skarpetom lekkiej elastyczności. Ja w moich skarpetach bardzo często używam warkoczy. Uważam, że pomagają one w utrzymaniu się na stopie. Dodają elastyczności i formy.
Mamy różne stopy, węższe, szersze, z niskim, lub wyższym podbiciem. Czasami gładko robione skarpety zsuwają nam się ze stopy i trochę irytują.
Dlatego lubię, kiedy skarpeta trzyma się stopy.



Są różne włóczki skarpetkowe.
Ja lubię włóczki raczej gładkie i tylko lekko melanżowe. Nie przepadam, za wielokolorowymi włóczkami.
Ponieważ jeśli dziergamy jakiś ścieg to na takich włóczkach ten ścieg ginie. I aby on się w skarpetach ładnie prezentował, trzeba do ich wydziergania użyć włóczki jednokolorowej lub podobnej do użytej tutaj – tylko lekko melanżowej. 




A teraz trochę danych technicznych:
Włóczka: Sock z 7oczek.
Druty: 2,25 i 2,5 mm
Rozmiary: dwa rozmiary: 35-37, [38-41]

Techniki: oczka prawe, lewe, magiczne narzucanie oczek Judy Becker, dodawanie oczek poprzez podniesienie, dodawanie oczek z nitki poprzecznej, przerabianie dwóch oczek razem, magic loop, warkocze, ażury, rzędy skrócone i znajomość czytania diagramów.

Trudniejsze momenty pokazane są na tutorialach video, do których we wzorze podane są linki.

Wzór skarpet wraz z nową piętą zakupić można w moim sklepie Iwona Eriksson Design.
Lub na Ravelry.
Obecnie jest na skarpety 30% zniżki więc wykorzystaj tę szansę, by nauczyć się nowej pięty.
Kupon nie jest potrzebny. W sklepie cena jest od razu obniżona, na Ravelry zniżka odciągana jest w kasie.
Zniżka działa do 18 grudnia końca dnia, więc nie zwlekaj i już dzisiaj zaopatrz się w ten wzór.
Na Ravelry lub w moim sklepie Iwona Eriksson Design.




Kolejne zmagania Drutoterapii.

Kolejne zmagania Drutoterapii.

To już piąte zmagania Drutoterapii, chociaż właśnie mi się skojarzyło, że nie wspominam w podcaście o zmaganiach z samym blogiem.
A mianowicie z szablonem bloga. Zmieniałam jego wygląd już kilka razy, ale u żadnego szablonu nie byłam do końca zadowolona. Z obecnego szablonu też nie jestem zadowolona i postanowiłam go zmienić. Z tym, że na razie nie wiem co najpierw robić. Zmieniać szablon, pisać wzory, czy też dziergać. Nie wspominając już o innej pracy, którą muszę zrobić.

Dlatego szablon, chociaż już wiem, który zainstaluję chyba troszeczkę musi poczekać.
Ale tym razem mam nadzieję, że będzie mi się on podobać i pozostanie na tym blogu na dłużej nadając mu dobry charakter i zachęcając do odwiedzania.

A o czym w zmaganiach Drutoterapii? O moim ostatnim wzorze na sweter Piasek. Jestem tak bardzo z niego zadowolona, że będę na jego temat na pewno jeszcze kilka razy się powtarzać.

Wzór na ten sweter jest w języku polskim i angielskim do pobrania w moim sklepie by iwona TUTAJ. Lub na Ravelry - dla osób, które lubią zbierać tam wszystkie wzory.


Mówię też o moich planach z nowych włóczek. Tak, no bo jak tu nie nabywać nowych włóczek, skoro ich jest dookoła nas pełno. Nowych, pięknych i miłych. No i na dodatek internety kuszą wciąż nowymi projektami i włóczkami.



Są włóczki merino, kid silk, merino lace, włóczka skarpetkowa i włóczka, która czeka od początku sezonu i chyba nic nie będzie z niej zrobione, bo nie będę już czapek teraz dziergać na ten sezon.
Ale jest chusta, sweter i jeszcze jeden sweter, skarpetki, i jeszcze jeden sweter.
Swetruję się ostatnio bardzo, ale bardzo lubię. Może dlatego, że doszłam do wniosku, że bardzo potrzebne mi są nowe swetry, marzy mi się golf i przemiły przytulny rozpinany sweter.

Powyżej włóczka z 7oczek Silk Road w śliwce i beżu. Będzie piękny sweterek w stylu Piaska.
A te czerwone to Merino Lace i Kid Silk Austermanna z Biferno. Będzie trochę piórkowy, miły i przytulny sweter. Może połączę jeszcze z czarną włóczką, bo nie wiem, czy tej mi wystarczy. Kid Silki wzięłam ostatnie cztery w tym kolorze, a kolor musiał być ten sam do Merino Lace, które już miałam.

Ale posłuchajcie tutaj więcej o włóczkach, swetrach i innych zmaganiach:


Swetry na drutach Piaski

Swetry na drutach Piaski

Tak, tak, swetry na drutach w liczbie mnogiej, bo swetry Piaski są dwa.

Tak, bo jak szaleć, to szaleć i dziergać podwójnie.

Chociaż tak naprawdę to historia swetrów Piasków jest trochę inna. Nie wynika z szaleństwa, a raczej z  miłości połączonej z moją czasami aż do przesady praktycznością.


Pomysł na Piasek powstał kiedy zobaczyłam włóczkę Austermann Magic Silk w Biferno. A zwłaszcza te właśnie kolory. Te kolory to kolory pewnego miejsca w Hiszpanii, w którym jest mój drugi dom. A mianowicie Costa Blanca, czyli Białe Wybrzeże.
Białe z powodu białych plaż (jeden z piaskowych kolorów), które akurat w okolicy, w której bywam jest przeplecione także piaskiem z tym że takim rdzawo-pomarańczowym, który pod wpływem tamtejszej wilgoci formuje się w skały.

Te dwa kolory delikatnego, ale jednocześnie lekko szorstkiego jedwabiu stworzyły Piasek. I tak jak to jest w naturze, kolory te musiały się przeplatać. Jasne plaże z pomarańczowymi skałami. Jeden pas tutaj, drugi tam. Tutaj trochę więcej, tam trochę mniej.

Zwykłe pasy byłyby trochę nudne, a taka nie jest Costa Blanca, więc wykorzystałam trochę oczek prawych i lewych. Paski dłuższe i krótsze.
Nie chciałam żakardu, ponieważ być może nie każdy odważyłby się na zrobienie go, więc ułatwiłam sprawę stosując bardzo podstawowy ścieg mozaikowy, czyli podniesione oczka.

Tak właśnie narodził się Piasek. Z jedwabnej włóczki (100% jedwabiu) Magic Silk i z plażowych piasków.



Ale lato dobiegło końca, a ja nie zdążyłam nacieszyć się moim Piaskiem, z krótkim rękawem.
Costa Blanca to nie tylko piasek i skały, to także woda. Błękitne morze w piękne słoneczne dni i ciemne wzburzone podczas sztormów, które na tym białym hiszpańskim wybrzeżu potrafią być bardzo gwałtowne i intensywne.

A skoro schyłek lata to długi rękaw. Tak powstał bliźniak Piaska z morza i niepogody na chłodniejsze jesienno-zimowe dni.
Moja radość była wielka, ponieważ w moich zapasach znalazłam idealną w grubości, a także kolorach włóczkę z 7 oczek.

I tak oto powstał drugi Piasek.


A jak na Piaski, które powstały inspirowane Hiszpanią, sesja fotograficzna w większości także została zrobiona w Hiszpanii.
Piasek w kolorze beżowym na wybrzeżach Costa Blanca w Mil Palmeras, niedaleko naszego domu.

Piasek niebieski w pięknym miasteczku Peníscola, w którym zatrzymaliśmy się podczas podróży do Barcelony na Barcelona Knits.

O Barcelona Knits można także posłuchać więcej w moim podcaście Zmagania Drutoterapii.
Bo niebieski Piasek wystąpił w roli głównej na tym festiwalu, czyli miałam go na sobie.



Tak więc są dwa Piaski.
Dwa swetry na bazie jednego wzoru.
Oba zaczynamy dokładnie tak samo od góry, od dekoltu. W okrążeniach na okrągłym karczku dziergamy mozaikowe paski, by na samym końcu paskowego wzoru rozdzielić oczka na korpus i na rękawy. 
W tym wzorze prowadzę cię krok po kroku opisując dokładnie każdy ruch. I pokazując w tutorialach wideo trudniejsze momenty, które mogą wprowadzić w zastanowienie. A po co się zastanawiać, kombinować i szukać, skoro wszystko może być pokazane we wzorze.

Decydujemy, czy chcemy dziergać długie rękawy, czy zakończyć je jako krótkie.
Dziergając korpus, na jego końcu postanawiamy, w jaki sposób zamknąć oczka.
A do tego można nawet przymocować fikuśne frędzelki, które dodadzą charakteru.



Włóczka na Piasek beżowy to Austermann Magic Silk z Biferno.
Druty: 3 mm

Włóczka na niebieski Piasek to 4ply sock i 4ply merino, lub tylko np. 4 ply merino z 7oczek.
Druty: 3,5 mm.

Wzór jest dostępny w rozmiarach: XS, S, M, L, XL, 2XL, 3XL

Wzór można nabyć TUTAJ w moim sklepie byiwona lub TUTAJ na Ravelry.
Wzór jest w jezyku polskim i angielskim.


Przyjemnego dziergania. I koniecznie pokaż swój wydziergany Piasek :)







Kamizelka z włóczki Manhattan

Kamizelka z włóczki Manhattan

Jak na Manhattan przystało manhattanowe dzieło jest piękne.
Tak, bardzo mi się podoba moja kamizelka z włóczki Manhattan.
Kolory takie, że aż buzia sama się uśmiecha i nawet bardzo ponury dzień w takiej kolorowej kamizelce będzie szczęśliwy dlatego nazwałam ją Happy Day, czyli Szczęśliwy dzień.


Kamizelka ta zrobiona jest z włóczki nabytej na Drutozlocie. Włóczka ta to Lana Gatto Manhattan z Biferno. Kiedy zobaczyłam tę włóczkę wiedziałam, że będzie z niej bezrękawnik - taki, który ożywi każdy np. biurowy outfit i każdy, najbardziej ponury dzień.
Po prostu takiej włóczce nie można było odmówić zwłaszcza, że ja bardzo lubię kolory.



Włóczka ta jest tak kolorowa, że potrzebny był mi jakiś delikatny ścieg, który nie zniknie w nadmiarze barw, a jednocześnie uwypukli strukturę kolorów.

Chciałam, aby podczas dziergania coś się działo. Gładkie ściegi są fajne, ale czasami trzeba przerabianie oczek prawych ożywić jakimś interesującym ściegiem, który jednak nie zawsze musi być bardzo skomplikowany. Ja wychodzę z założenia, że piękno leży w prostocie.
Ostatnio bardzo popularna jest brioszka czyli ścieg patentowy. Nazwa brioszka wzięła się od angielskiej nazwy ściegu patentowego czyli Brioche. A nazwa tego ściegu najprawdopodobniej wzięła się od francuskiej bułki brioche, która jest pulchną i bardzo wyrośniętą bułką, której wypiek pochłania czas.
Taki też jest ścieg Brioche, wypukły, wyrośnięty, miękki, no i bardzo pracochłonny w wykonaniu. Chociaż w sumie jest to ścieg bardzo prosty.

Ściegiem tym wykonałam częściowo ściągacz. A zmodyfikowaną brioszką dziergany jest środek przodu przechodzący na boki wkoło dekoltu oraz kanty przy ramionach.
Wyszła więc taka francuska bułka: pulchna, miękka, ale nie aż tak bardzo pracochłonna, ponieważ boki i tył kamizelki dziergane są ściegiem gładkim.

Czyli dzierga się spokojnie, przyjemnie i interesująco.



Włóczka Manhattan to singel, czyli pojedyncza nieskręcona nitka, co daje jej niezwykłą miękkość. W motku jest jej 100 g, 380 m. Jest to 50% Wełna Superwash, 50% Akryl. I dzierga się z niej bardzo, ale to bardzo przyjemnie. Po prostu sama pomyka po drutach.
Dziergałam na drutach 3 mm, wyszły niecałe dwa motki na rozmiar M.

Manhattan jest do nabycia w Biferno, do wyboru w kilku kolorach. Mój kolor to kolor 8273.
Każdy z kolorów to czyste szaleństwo barw, niektóre spokojniejsze, inne bardziej intensywne - jak ten  właśnie. Ale cóż - ja kocham czerwień.



Do tej pory nie nosiłam za wiele kamizelek, aż tutaj nagle okazało się, że to bardzo przydatna część garderoby. Zwłaszcza z tej włóczki. Lekko grzeje, tyle ile trzeba w słoneczny dzień przy lekkim powiewem chłodnego wiatru.
Zdaje egzamin zarówno do koszuli pod marynarkę do biura, jak i na bluzkę z krótkim rękawem.

Podejrzewam, że będzie więcej kamizelek w moim wykonaniu. Póki co do tej wzór się pisze i do końca roku powinien być opublikowany. Trzymajcie kciuki.
We wzorze będzie podana możliwość wydziergania tej kamizelki w trochę dłuższym wariancie, co może być pożądane przy większych rozmiarach.





Copyright © 2016 Drutoterapia , Blogger