Pokazywanie postów oznaczonych etykietą twoends dzierganie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą twoends dzierganie. Pokaż wszystkie posty
Rękawice na zimną zimę

Rękawice na zimną zimę

Te rękawice dziergane są techniką twoends. To dzierganie ma to do siebie, że dziergadła te są bardziej kompaktowo wydziergane i przez to cieplejsze.
No i przy takim zimnie jak to, które mamy teraz doskonale się spisują.

Każdego dnia chodze na spacery z psem - czasami nawet godzinne i ręce wcale mi nie marzną.

Szybciej zmarzną mi stopy w butach, bo wszystkie moje skarpety umiejętnie przypadkiem sfilcowałam, ale dłonie nie.
Dlatego zapraszam do zapoznania się z techniką twoends wszystkich, którzy jeszcze jej nie znają TUTAJ.
Kolejne rękawice,

Kolejne rękawice,




Każdy ukończony projekt dodaje skrzydeł - zaraz chce się wyciągać nowe włóczki i zaczynać coś nowego, bo ma się czyste sumienie, że teraz mogę.
Też tak macie?
Ja nawet wymyśliłam już co to będzie - tylko okazuje się, że w moim włóczkowym magazynie akurat na to nie mam odpowiedniej włóczki, tzn mam, ale kolor mi nie podchodzi, no i przeznaczona jest ona na coś innego.

A embargo na włóczkę trwa - jeszcze 2 dni...
Ale nic straconego - mam przecież co robić - moje bawełniane wdzianko - potrzebuje tylko kawałek do końca, więc może i to można by skończyć? To wtedy będę mieć podwójnie czyste sumienie?

Czy wydłubać gdzieś jednak tę włóczkę na tę nowość, do której zainspirowała mnie Sylwia?

No a na zdjęciach moje ukończone z czystym sumieniem rękawice dziergane techniką twoends.


Moje dzierganie twoends.

Moje dzierganie twoends.







Czuć jakbym pisała bardzo dawno - pracowałam dużo, łapałam chyba już resztki lata, smażyłam powidła śliwkowe i dziergałam twoends rękawiczki.

Po tych fioletowo-szarych rękawicach dzierganych techniką twoends zabrałam się za kolejne zielone, miał być opis, ale nie dałam rady - nie wiem za bardzo jak rozwiązać to technicznie, bo taki opis będzie zupełnie inny niż w normalnym dzierganiu...
Nowe wyzwanie.

Ach życie dziergaczki jest pełne wyzwań.
Á propos nazw to mówi się dziergaaczki, hafciarki, szwaczki a jak się nazywa kobieta szydełkująca? Szydełkowaczka?

Witam majowąbabcię i FairyWitch jako nowe obserwatorki:)

Rękawiczki dziergane techniką twoends

Rękawiczki dziergane techniką twoends













Oj bardzo mi się podobają, oj strasznie. Tak bardzo, że żal mi je sprzedawać, ale postanowiłam, że są na sprzedaż. Jak tak strasznie zrobi mi się żal to zrobię jeszcze jedne - tylko chyba włóczka już nie będzie w takim zabójczym kolorze jak ta, bo to ręcznie farbowana - a wiadomo - ręcznie to zawsze niepowtarzalna.
Także są na sprzedaż - dziergane gęsto techniką twoends, ciepluśkie, nieprzewiewne kochane rękawiczunie, 100% wełny - włóczka ręcznie przędzona, ręcznie farbowana.
Rozmiar damski, szerokość rękawic: 10cm , długość: 26cm

A kupić je można TUTAJ.
Dzierganie kontynentalne

Dzierganie kontynentalne

To dla odmiany podziergam sobie kontynentalnie... ( na zdjęciu - będzie wdzianko - prute już trzy razy) - czyli podziegam normalnie, po naszemu, po europejsku:)
Jak to jest normalnie czyli po europejsku, a jak nie czyli po amerykańsku? I dlaczego?
Ja to jestem taki dociekliwy typ, co musi wiedzieć dlaczego - z dzierganiem też tak jest - dlaczego oczka przerabia się tak, a nie inaczej? Na to pytanie nie znalazłam jeszcze odpowiedzi, ale chyba znalazłam odpowiedź dlaczego ianczej dzierga się kontynentalnie a inaczej po amerykańsku, ale to są tylko moje przypuszczenia i gdybania na podstawie tych informacji, które dzisiaj mam.

Czy zastanawiałyście się kiedyś jaka jest historia dziergania? Skąd to pochodzi? Kiedy zaczęło się dziergać w Polsce? Czy jest jakakolwiek informacja na ten temat? Historia tego tematu? Tego typu rękodzieło powiązane jest zazwyczyczaj z tradycją ludową, ze strojami ludowymi, ale w polskich strojach ludowych nie ma dziergadeł..., chyba nie ma, bo nie znam wszystkich strojów...
Polska ma piękną tradycję w hafcie - różnorodnym hafcie z różnych stron Polski, ale w dzierganiu? Czy ktoś wie coś na ten temat?

A może dzierganie przyszło do nas ze Szwecji lub Estonii, które mają piękną historię dziergania? Jeśli tak, to jakie są początki dziergania?

W Szwecji dziergało się kiedyś po "amerykańsku" czyli trzymało się włóczkę w prawej ręce. Potem był czas kiedy to emigrowało się do Ameryki i zabrało się dzierganie ze sobą. A w Europie pozostał duch feudalizmu, potem rewolucja przemysłowa - wyzysk człowieka przez człowieka i chęć jeszcze większego wyzysku.
W Szwecji zaczęto kombinować jak ulepszyć dzierganie, żeby było bardziej efektywne i porównywano różne metody. Doszło się do wniosku, że trzymając włóczkę w lewej ręce idzie szybciej, z jedną nitką wychodzi mniej włóczki - czyli dwie pieczenie na jednym ogniu, które usprawniały technikę i oszczędność włóczki.
I tak oto zaczęliśmy dziergać kontynentalnie a włóczka w prawej ręce, która z Europy wyjechała zachowała się w Ameryce - i to może są właśnie pozostałości dziergania twoends?
Taka jest moja hipoteza - tylko moja - wcale nie musi tak być, ale ja lubie czasami tak sobie pospekulować jak trochę danych mi się zgadza...

A wy? Wiecie coś na temat historii dziergania? Jak to było? Fajnie by było się czegoś dowiedzieć jeśli któraś z was ma jakieś informacje.
Na razie bez kciuka:)

Na razie bez kciuka:)



No to jest - rękawiczka. Co prawda bez kciuka, ale kciuk to już małe piwo. Zawsze robię oba jak już druga rękawiczka będzie gotowa. Niedługo - zabieram się za narzucanie oczek. chciałabym dzisiaj przerobić aż do miejsca na kciuk. Sobie wymyśliłam taki cel - mam nadzieję, że mi się uda:)
Dzierganie w żółwim tempie...

Dzierganie w żółwim tempie...

No pewnie, że chciałabym szybciej. Ale jak się pruje to nie wiem jakby się szybkoo chciało to i tak nie wyjdzie... Czyli: trzeba się nauczyć nie pruć. Tylko jak? Czy ktoś wie? Zdradzi tajemnicę? Czy ktoś wie jak się to robi????

No ale trochę podziergałam i jadę dalej...
Do zobaczenia na końcu rękawiczki:)
Podoba mi się.

Podoba mi się.

Wpadłam w trans, trans dziergania na pięciu drutach pończoszniczych. Wyciągnęłam włóczkę - ręcznie przędzoną, ręcznie malowaną i zaczęłam coś takiego jak na zdjęciu.
Włóczka to 100% wełny - może troszkę szorstka, ale w robótce robi się mięciutka, miła i pulchna. Na dodatek w niesamowitym kolorze - kolor szarofioletowy - taki gołębi - uwielbiam go.

Do tego sama wymyśliłam wzór - w niedzielę wieczorem, albo już raczej nocą - usiadłam i nagryzmoliłam wzór w ciągu 5 minut - no dobrze - najpierw wymyśliłam go pod prysznicem.
Pod prysznicem można czasami wpaść na rewelayjne pomysły:)
Wy też to macie? Kopalnię pomysłów pod prysznicem?
Tajemnicze na drutach pończoszniczych..

Tajemnicze na drutach pończoszniczych..

Co to będzie?

Dziergam właśnie to sobie i tak strasznie dobrze mi się dzierga, że aż nie chce mi się przerwać, żeby złapać za odkurzacz.
No bo kto by pomyślał, żeby odkurzanie ważniejsze było od dziergania? No dobrze, czasami może i ważniejsze, ale na pewno nie przyjemniejsze.

Witam Dorfi i anię stasiak jako obserwatorki:)
Rękawice - ciąg dalszy kursu będzie.

Rękawice - ciąg dalszy kursu będzie.

Niektórzy wtajemniczeni wiedzą o co chodzi jak popatrzą na zdjęcie...:)
Trochę więcej rękawiczek jest czyli będą kolejne lekcje.
Właśnie filmy się ładują na serwer, ale przy takiej gorączce idzie to jak krew z nosa - bardzo powoli. Jednak mam nadzieję, że załadują się w końcu...
A te osoby, które nie są wtajemniczone zapraszam TUTAJ - dowiecie się o co chodzi. Na kursie zostało jeszcze 12 bezpłatnych miejc.
Dziergam i zimę, i lato....

Dziergam i zimę, i lato....













Jak zwykle mam dużo na drutkach, ale dwa projekty są w tej chwili bardzo aktualne. Jedne to rękawiczki dziergane techniką twoends. (

A drugi projekt to chusta - letnia, bo w pięknym letnim kolorze - energetyzującym żółtym - jak dojrzała cytryna, jak żółty pomidor, jak ananas, jak karambola, jak banan czyli sok tropikalno-pomidorowy.

Trochę poprułam tej tropikalności, bo zaczęłam innym wzorem, który tak - pasował do chusty - ale jego wykonanie absolutnie nie pasowało do chusty trójkątnej. Wychodziły podwójne narzyty na boku i brzydko to zaczęło wygladać, więc zrezygnowałam.

Na szczęście miałam linkę ratunkową po tym pierwszym wzorze i obyło się bez gubienia oczek.
Znacie linkę ratunkową w robótce? Uważam, że drutki na żyłce z Knit Pro są do tego rewelacyjne, ponieważ można włożyć nitkę w dziurkę na drucie i sama się wtedy przeciąga:)
Radość o poranku:)

Radość o poranku:)

No może nie całkiem o poranku, ponieważ listonosz przychodzi około południa, no ale radość.
W skrzynce oprócz faktur i całej masy reklam dwa diamenciki... - tylko do mnie... - ten jeden to moja nowa książka o dzierganiu twoends "Tvåändstickning" - masa historii, dużo zdjęć, trochę wzorów i całe mnóstwo inspiracji!
Wspaniała lektura na dzisiejsze popołudnie - poduczę się jeszcze trochę, by wam przekazać więcej wiedzy na temat tej techniki.

No właśnie - na kurs można dalej się zapisywać - tutaj w lewej kolumnnnie bloga. Na jaki kurs? Obejrzyj sobie tutaj - po kliknieńciu na link, formularz nadal po lewej stronie bloga:)

No i jeszcze w skrzynce magazyn dziergania - przejrzę, ale odłożę na później - książka bardziej ciągnie...

Witam Lete i Mrs. Knitters jako obserwatorki.
Chcesz nauczyć się dziergania twoends?

Chcesz nauczyć się dziergania twoends?



Mam nadzieję, że podoba się wam ten sposób dziergania.
Dla mnie jest to naprawdę interesująca i relaksująca metoda.

Jeśli chcesz nauczyć się dziergać tą techniką zapraszam na darmowy kurs - tylko dla wtajemniczonych. Co kilka dni będę wysyłać wam kolejne lekcje video aż do czasu kiedy wspólnie damy radę coś wydziergać:)

Oczywiście przez cały czas służę pomocą i odpowiadam na pytania.
Zapisz się tutaj po lewej stronie od tego wpisu a wkrótce otrzymasz więcej informacji.

I jeszcze raz - kurs jest tylko dla wtajemniczonych i nie będzie pokazywany tutaj na blogu. Ale zapisać się na niego w lewej kolumnie bloga można w każdej chwili.
Nie trzeba mieć własnego bloga by uczestniczyć w kursie! Lekcje będą wysyłane prosto do waszej skrzynki e-mail.

Zapraszam!
Do odważnych świat należy!:)

Obecnie - od stycznia 2012 -. można zapisać się na ten kurs TUTAJ - na dole strony, pod filmem.
Ciąg dalszy dziergania z dwóch końców nitki czyli twoends dzierganie.

Ciąg dalszy dziergania z dwóch końców nitki czyli twoends dzierganie.

No to jestem po kursie. Jakim? Dziergania z dwóch końców nitki czyli twaends dziergania, o którym kiedyś pisałam tutaj.
Umiem, umiem, umiem tak dziergać, narzucać, spuszczać, wyrabiać wzory i oczywiście z tego się bardzo cieszę. Moja rękawiczka niedługo będzie gotowa - tzn najprawdopodobniej ani jutro, ani w weekend, bo to dzierganie jest czasochłonne, ale cieszę się i tyle.

Jeśli ktoś jest zainteresowany jak to się robi, to niespodzianka czeka tutaj w sobotę lub w niedzielę:) Zapraszam!

Witam Lete jako obserwatorke:)
Två-end stickning po szwedzku, po polsku -  Dzierganie z dwóch końców nitki?

Två-end stickning po szwedzku, po polsku - Dzierganie z dwóch końców nitki?










Wczoraj byłam na kursie dziergania, które nazywa się: Två-end stickning po szwedzku, Two-yarn-knitting po angielsku, a po polsku nazwac to można Dzierganie z dwóch końców nitki. Albo może z czasem wymyślę na to lepszą nazwę.
Dzierga się podwójna nitką, jakkolwiek każdą nitką oddzielnie przeplataną w co drugie oczko. Klębek zwinięty jest w specjalny sposób, by jeden koniec nitki wyciągać z góry a drugi ze środka.
Na pierwszym zdjęciu jest prawa strona roboty, na drugim - lewa -(prawe i lewe oczka).
Technika ta jest starą szwedzką techniką dziergania, która nie jest już aż tak popularna aczkolwiek jak widać istnieje. Dziergano w ten sposób kiedyś skarpety i rękawiczki, by były grubsze i wytrzymawały lepiej przetarcia. Robótka jest rzeczywiście bardziej "zbita" i o ile skarpety wykonane tą techniką są sztywne, to na rękawiczki nadaje się rzeczywiście super.
Tak więc zabieram się za rękawiczki - jak znalazł akurat na lato:)
Copyright © 2016 Drutoterapia , Blogger