Bluzka na drutach Light Lady czyli Biała dama.
Gdzie przebiega ta subtelna granica w dzianinie pomiędzy tymi częściami w garderobie? A może w dzianinie jest wszystko swetrami? Nie ma bluzek?
Może.
W każdym razie mam nowy udzierg.
Dawno nie pisałam tutaj na blogu i zauważyłam nawet, że nie pokazałam moich ostatnich projektów. Jakoś zaniedbałam Drutoterapię. Ale nie dlatego, że nie chciałam, tylko raczej z braku czasu.
Zrobienie bowiem takiego wpisu jednak trochę trwa, a zrobienie tutaj dobrego wpisu trwa trochę więcej niż trochę.
A u was jak jest? Prowadzicie dalej blogi? Czasami trafię na jakiś, też z braku czasu mniej, niż bym chciała. Wiele z was prowadzi je nadal, część tak jak ja - od czasu do czasu.
Ale ja oprócz tego bloga i innych Facebooków i Instagramów prowadzę jeszcze kanał na YouTubie, na którym nie tylko uczę pokazując różne tutoriale, ale nagrywam podkasty, czyli (właśnie ukazał się ostatni odcinek) - Dziewiarskie zmagania Drutoterapii. Zapraszam do obejrzenia.
Ale do rzeczy. Do tej rzeczy, którą chcę dzisiaj pokazać. A mianowicie moją ostatnią bluzkę na drutach Light Lady, czyli po polsku Białą damę.
Bluzka ta wydziergana jest z włóczki Drops Belle. Belle to mieszanka z 53% bawełny, 33% wiskozy i 14%. Czyli mieszanka bardzo ciekawa i bardzo przyjemna.
Robiłam na drutach 4 mm i 3,5 mm na ściągacze. I robiło się bardzo dobrze, bardzo spodobała mi się ta włóczka. Tak bardzo mi się spodobała, że powstała jeszcze jedna podobna bluzka i nabyłam trochę więcej tej włóczki.
A rozmiary w jakich Biała dama jest dostępna to: XS, S, M1, M2, L, XL, 2XL, 3XL, 4XL. Na rozmiar w biuście: 84, 88, 92, 96, 100, 104, 108, 112, 116 cm.
Możesz więcej doczytać i zakupić wzór w moim sklepie iwonaeriksson.eu.
Wzór dostępny jest także na Ravelry tutaj.
Obejrzyjcie sobie zdjęcia i zadecydujcie czy wam się podoba, czy też nie.




















































