Nagle zaczął padać u mnie śnieg - gwiazdek...

Wczoraj naszła mnie nagle ochota na szydełkowe aniołki, bombki i gwiazdki.
Naznajdywałam całe mnóstwo skomplikowanych, ale za to pięknych gwiazdek. No cóż - mój czas szydełkowania serwetek z kordonka minął 20 lat temu i trochę z wprawy wyszłam niestety...
Ale poprzez Lete (dziękuję bardzo) trafiłam na kurs szydełkowania prostej gwiazdki TUTAJ (wspaniały kursik - polecam) - no i co?

Całe szczęście, że miałam u siebie kordonek, który nota bene ma ponad 20 lat, bo godzina była 00:13.
I tak powstała moja pierwsza nocna gwiazdka - i będzie więcej - druga już też się blokuje. I potem będą też inne - właściwie dłubanie szydełkiem jest całkiem wciągające...