Samouk też może zostać mistrzem.

Dałam tytuł: "Mistrzostwo sutaszu w dłoniach samouka"
Kiedy chodziłam do szkoły żyłam w świętym przekonaniu, że żeby coś dobrze robić to trzeba było mieć wyuczony zawód...
Chciałam być pisarzem, ale dla pisarzy nie było szkół... - więc pisarzem nie zostałam...

Ale przeczytajcie o Ewie, która nauczyła się sama sutaszu..., która nie chodziła do żadnej sutaszowej szkoły a i tak postanowiła się nim zajmować i robi to we wspaniały sposób.
Tak - jej w wyroby są rewelacyjnie piękne, misterne, najlepszej jakości, zaprezentowane w najpięknieszy sposób.



Szkoła czasami jest niepotrzebna.
Wystarczy pasja - głeboka, prawdziwa pasja.
Ona potrafi pokonać wszystko, wszystkie przeszkody.
I spełnić marzenia...
Poczytaj o pasji Ewy tutaj: http://iwonaeriksson.pl/mistrzostwo_sutaszu/