Shalom - ciąg dalszy

Nadłubałam trochę więcej Shaloma niż na poprzednim zdjęciu - pstryknęłam kilka nowych zdjęć na szybko - no ale jak się człowiek śpieszy to się diabeł cieszy - za bardzo nie wyszły.
No ale widać trochę, że włóczka układa się w nawet ładny wzorek...
Przez chwilkę chciałam nawet dorobić rękawy, ale chyba włóczki mi nie starczy. Tak to jest jak się najpierw kupuje a potem myśli co by tu z tego zrobić...