Fa Fa Fa skarpety - nareszcie


To się nadłubałam... - druty nr 2 i warkocze, warkocze, warkocze i to takie, że nie można "w powietrzu" oczek przełożyć. Potrzebny był dodatkowa drut, który nota bene pod koniec roboty złamałam...
Zakończyłam robótkę, odłożyłam na bok druty - ale jeden się zapodział i po prostu źle go wzięłam z dywanu, w którym zachaczyą się jednym końcem i złamałam...
No długo nie będzie skarpet na dwójkach, nie ze względu na złamany drut, ale na przesyt drutową cienizną.
Wyszły super, jestem nimi zachwycona, ale taka cienizna nie jest na moją wytrymałość...



Ale jestem dumna z mmoich Fa Fa Fa  wg projektu Luis Leonf - ładnie wyszły i kolorek tej włóczki skarpetkowej z Lidla jest super!

No ale teraz muszę się rzucić na grube druty - np na nr.5. Czy piątki są grube?

Witam ciepło Jolinkę i Damurek jako obserwatorów. :)