Potrzebne mi kwiatki!

Dużo kwiatków, które będą wydziergane na mojej chuście. (tutaj ją dłubałam)
Ale póki co, kwiatki zasługujące na posadzenie na mojej chuście jeszcze nie wyrosły więc je dłubię sobie na drutkach - dlatego u mnie tak cichutko.
Dojechałam na chuście do miejsca kwiatków, no a kwiatki muszę wymyśleć więc sobie tak je improwizuję.
Mam je w tej chwili cztery i już myślałam, że ten czwarty to jest ten, no ale tam u góry w rozdzielni wykiełkował inny pomysł - a może raczej tylko udoskonalenie kwiatka nr 4.
A jak on już będzie dobry to rzucam go na chustę - nie tylko jednego oczywiście - posadzę więcej w rządku.
Już nie mogę się doczekać...:)