Kolej na jesienne projekty.

Na początek pięknie dziękuje za super miłe słowa na temat mojej czerwoności.

Jestem dumna z tego sweterka, już został obnoszony publicznie i energetyzuję nim tutejsze ulice. Nawet moja córa zażyczyła sobie powtórkę z rozrywki i dla siebie także jeden taki sweterek. Oby więcej takich udanych projektów.

A póki co na drutach zupełnie inny kolor chociaż też dodający nieźle energii swoją intensywnością - i jako absolutnie jesienny projekt. Tak, w tym roku zdążę z czymś nowym przed jesienią - a będzie to ponczo. Robione od góry - na okrągło - na gładko - mam mnóstwo oczek na drutach, ale idzie świetnie.

Aż tak mi się spodobało, że potem będzie jeszcze chyba jedno.
Jest to moje pierwsze ponczo i bardzo mi się ono podoba?
A wy robiłyście kiedyś tę część garderoby?
Lubicie nosić poncza?