Ta chusta to naprawdę dżungla... :)


Jak już uporałam się z jedną (tą zieloną) i zrobiłam drugą to zauważyłam, że zgubiłam w niej oczko....
Od paru lat nie pozostawiłam zgubionego oczka aż do zakończenia - a tu ci masz - akurat w dżungli...

Na szczęście było to blisko końcówki więc prucie i przerobienie raz jeszcze nie było trudne. Usz....




Jak już zblokowałam i zabrałam się do robienia zdjęć to nadeszły jakieś czarne chmury i zrobiło się ciemno...
Ale postanowiłam, odczekałam, samowyzwalaczem napstrykałam sobie w chuście sporo zdjęć. Zdjęcia mi się podobały...
Zwinęłam statyw, schowałam aparat, usiadłam do komputera i NIEEEEE...! O zgrozo - chusta leżała na moich ramionach na lewej stronie.... (zdjęcie u góry).

No cóż - wyciągnęłam aparat, rozłożyłam statyw, zawlokłam wszystko na podwórko, poczekałam  aż słońce zajdzie za chmury, bo akurat tak się przesunęło, że miejce było pod słońce.
Chusta nie chciała leżeć na ramionach, wiatr wszystko rozwiewał, sroki swoim skrzeczeniem rozpraszały natchnienie fotograficzne.... ( o ile takowe jeszcze było...)

Ale różowiutka dżungla została w końcu obfocona a zdjęcia przebrane...

We wzór dżungli można zaopatrzyć się na Raverly TUTAJ - jeśli masz konto PayPal.
Cena wzoru to 3,6 Euro.





Kup opis chusty klikając na poniższy przycisk "buy now", albo napisz do mnie na drutoterapia @ o2.pl (bez spacji)