Moja Ishbel La Mexico

Jestem w domku po urlopie więc trochę zacznie się dziać znowu tu na blogu, bo było trochę cienko...
Na urlop w panice złapałam Kid Mohair i opis na Ishbel - bo w samolocie miało być łatwo - a ponieważ Ishbel robiłam wcześniej wiedziałam o co chodzi.

W ten sposób powstała Ishbel, którą zaczęłam w samolocie do Meksyku a skończyłam w drodze do domu. W tej chwili się blokuje więc na razie zdjęcie robocze.