Skończyłam go w Wigilję

To swetrzysko przestało być straszącym w koszyku UFO, bo został zakończony - w Wigiję.
Po prostu przyszła mi wtedy taka ochota, że mu pokażę, że nie będzie mi więcej miejsca w koszyku zabierał i koniec!
Zeszyłam, pszyszyłam guziki, dorobiłam pliskę, no i jest.
Dobrze, bo następne UFO powstają w zawrotnym tępie: zaczynam to, i to, i tamto. I pewnie, że chciałabym skończyt tamto, to, no i to też. Ale jakoś tak dziwnie łatwiej zawsze zacząć niż skończyć. Mam tysiące pomysłów na nowe projekty - mniej na ich zakończenie.
Taka jestem - zaczynająca - z kończeniem trochę trudniej.
A jak jest z tym u was?

Witam jako obserwatorki: ambiguity, alaz82, Μαiρη, barbarę, gonia-d, guga, WITCH AGNIESZKA, robaczek15, Bag Lady, askoz,, no i Madę
Witam serdecznie!

Kilka zdjęć z mojej podróży do Meksyku można zobaczyć *tutaj*.