Nie za duży...

Nie za duży...

... po prostu wydziergałam za długi karczek - po spruciu kawałka (no bo jakżeby bez prucia) - karczek i sweterek leży idealnie.
Rękawy już zaznaczone, dziergam korpus i aż nie mogę przestać!
Włóczka jest fantastyczna - aż chce się z niej dłubać i nie iść spać:) - soft merino z Yarn Paradise.

A niebieską eksperymentalną włóczkę z wczoraj już zamówiła sobie córcia. Chyba zrobię jej podobny sweterek jak ten, bo dłubie się go świetnie.
Chociaż - może powinien być bardziej młodzieżowy.... ??? :))

Witam GosięB i Ulę jako obserwatorki :)
Więcej włóczki dla ludzkości.

Więcej włóczki dla ludzkości.

I co wy na to?
Ten kolorek lawendy jest dalej na mój sweterek. Musztardowy - to kolor eksperymentalny - lubię, czy nie lubię? Pasuje czy nie pasuje? Bez względu na wynik czas na nowe kolory... :)
Ten niebieski miał być w prezencie, no ale widze, że to trochę intensywny niebieski - też trochę eksperymentalny i może ta osoba nie będzie lubić tego koloru - więc chyba poszukam czegoś innego i sama poeksperymnetuję z kolorkiem.
Tylko czy pasuje on do czegokolwiek w mojej garderobie???
Się dzierga....

Się dzierga....

Odłożyłam na chwilkę moją chustę ponieważ kolorek w kolorze lawendy bardzo mnie skusił i miałam olbrzymią ochotę na dzierganie go.

Będzie sweterek, rozpinany, wiosenny, elegancki.
Tylko że: po każdym wydzierganym rządku patrze i myślę: za szeroki, potem przymierzam: no właściwie ok, potem znowu wydaje mi się, że za szeroki i już nie wiem...
Ale tyle wydziergałam, że już teraz jadę dalej. I mam nadzieję.., ale nie wiem jak to wyjdzie... Ale mam jednak nadzieję...

Witam jako obserwatorki: decoRACJA i Dziergam sobie
Ostatnio niezbyt wiele...

Ostatnio niezbyt wiele...

Ostatnio nie za wiele się dzieje. Nie mam za bardzo co pokazać.
Skończyłam UFO - kamizelkę, która leżała na stoliku przez 4-5 tygodni i czekała na zmiłowanie. Zmiłowania się doczekała, ale nie obfociłam jej jeszcze.
Poza tym dłubię dalej moją chustę w absolutnie nie wiosennych kolorach...
Kwiaty, które mają wyrosnąć na chuście są już gotowe, więc dłubać tylko dalej.
Chociaż ostatnio idzie mi to bardzo powoli - zawsze wyskoczy tysiące innych spraw, które trzeba zrobić, no i druty trzeba odłożyć..., szkoda...

Witam jako obserwatorki Pchle psotki oraz Karolinę
Potrzebne mi kwiatki!

Potrzebne mi kwiatki!

Dużo kwiatków, które będą wydziergane na mojej chuście. (tutaj ją dłubałam)
Ale póki co, kwiatki zasługujące na posadzenie na mojej chuście jeszcze nie wyrosły więc je dłubię sobie na drutkach - dlatego u mnie tak cichutko.
Dojechałam na chuście do miejsca kwiatków, no a kwiatki muszę wymyśleć więc sobie tak je improwizuję.
Mam je w tej chwili cztery i już myślałam, że ten czwarty to jest ten, no ale tam u góry w rozdzielni wykiełkował inny pomysł - a może raczej tylko udoskonalenie kwiatka nr 4.
A jak on już będzie dobry to rzucam go na chustę - nie tylko jednego oczywiście - posadzę więcej w rządku.
Już nie mogę się doczekać...:)
Azura czapka

Azura czapka

No i jest czapka. Raz ciach i gotowa, no i jak znalazł, bo rano padał śnieg. Czapka jest trochę cieńsza - tak: wziąć w kieszeń i założyć jak potrzebna, ale fajna, fajna, no fajna.

Wykonana dokładnie tym samym wzorem co Azura komin. Komin jest tutaj, opis wykonania komina tutaj a opis wzoru tutaj.
zapraszam do wykonania jeśli się podoba. Służę pomocą.
A opis czapki - tak, będzie:)
Oj nie wiem, czy będę dzisiaj na Spotkaniu Robótkowym na Facebook - chyba muszę dziś wieczorem do Niemiec jechać - jeśli nikt inny się nie znajdzie w firmie...


Chyba czapka będzie...

Chyba czapka będzie...


Idzie wiosna a ja za czapkę się wzięłam:)
na dodatek zacznę chyba dziergać w przeciwnym kierunku.
Mam jedno oczko za dużo i nie mam pojęcia dlaczego!
To Truskawa gotowa!

To Truskawa gotowa!










No to mój najczerwieniejszy sweterek na świecie - Truskawa - gotowy.
Włóczka: tajemniczy 100% akryl z Lagun idena oraz "pierzasta" Panda - 90% akryl i 10 % polyester, drutki nr 3,5 - na pierzastą część i reszta nr 4.

Sweter dziergany od góry w dół - robiło się świetlnie szybko - w dwa tygodnie - to mój rekord na sweter!
A teraz z drugiej garderoby... :)

A teraz z drugiej garderoby... :)


Wczoraj pokazałam zawartość mojej garderoby - dziękuję za piękne komentarze - super, że nie jestem sama w kolekcjonowaniu włóczki - czyż nie prawda, że to wspaniałe hobby?
No, ale to nie wszystko, dzisiaj wyrzuciłam na podłogę zawartość moje drugiej szafy i szuflady - żeby zobaczyć, co tam jest. Oj było trochę tego, oj było...
No dobra, już nie kupuję nowej włóczki - przez jakiś czas przynajmniej... ;)
Copyright © 2016 Drutoterapia , Blogger