Alde - czapka na grubych drutach

Alde - czapka na grubych drutach

Wydziergałam czapkę.
To właściwie nie jest nic nowego, ale to że jest ona na drutach 5 mm to całkiem rzadkie u mnie.
Tak, raczej dziergam na drutach cieńszych. A tutaj pojawiła się u mnie włóczka na takie grube druty.

Włóczka to Raindrops Degradé Austermanna 50 g, (120 m w 50 g) z Biferno.pl
Włóczka jest bardzo ciekawa ponieważ jest trochę cieniowana z pomocą dodatkowych nitek innego koloru wplecionych we włóczkę.

Ale zobaczcie sami na zdjęciu.


Włóczka jest mieszanką: 75% wełny. 20% polyamid i 5% bawełny. Jej skład przypomina trochę włóczkę skarpetkową. Z tym, że jest ona o wiele grubsza.

Dlatego wydzierganie tej czapki idzie bardzo szybko.
Do tego użyłam w niej bardzo ciekawego ściegu z przedłużonymi oczkami, co powoduje, że przez cały czas coś dzieje się w tym wzorze i bardzo chętnie ją dziergamy.


Jak pewnie się domyślasz napisałam opis wykonania tej czapki. Tak. I jest on dostępny w moim sklepie. A także na Ravelry.
Co prawda zimy za wiele w tym roku nie ma, ale poranki i wieczory są chłodne. I jeszcze długo będą. A i wiatry nas nie rozpieszczają w tym roku i bardzo często hulają za oknem. Wtedy taka czapka jest jak znalazł. 
Można sobie poprawić trochę ten marcowy humor i wydziergać taką, w dwa wieczory. Albo nawet jeden. lub trzy jak ktoś woli.




Czapkę nazwałam Alde. Dlaczego akurat tak i więcej informacji na temat czapki przeczytaj na stronie Czapka Alde.

Tam też możesz zaopatrzyć się w jej opis wykonania, który do piątku jest w promocji i kosztuje tylko 13 zł.

W podobnej cenie i także do piątku otrzymasz ten wzór z Ravelry - z moje strony tutaj.

Moja czapka już zdała egzamin. Została już sprawdzona i wychodzona. Była na porannym spacerze, a także na wieczornym. I może nie nadaje się na skrzypiące mrozy. Ale na marcowe niezdecydowanie pogodowe jest w sam raz.

Wpadnij więc do mojego sklepu Iwona Eriksson Design i zaopatrz się we wzór czapki. Bo nawet jak nie ubierzesz jej już w tym roku, to na przyszły sezon jest jak znalazł.



Różne sposoby zamykania oczek w dzianinie.

Różne sposoby zamykania oczek w dzianinie.

Zamykanie oczek w robótce to bardzo ważny etap w dziewiarstwie. bez niego ani rusz.
Co prawda są robótki, w których takowych oczek nie trzeba zamykać, ale mimo wszystko zamykać oczka trzeba potrafić.

Oczka zamykać można na kilka sposobów.
Te najprostsze sposoby pokazuję w moim darmowym Kursie podstaw robienia na drutach, na który możesz się zapisać. Ale przedstawiam je także poniżej.



Najprostsze zamykanie oczek możesz zobaczyć na moim kanale na YouTube. To zamykanie oczek nie jest zamykaniem elastycznym i nie można go użyć tam, gdzie kant robótki powinien być rozciągliwy.
Jest jeszcze inne zamykanie oczek, które nie jest zamykaniem elastycznym, ale ja nazywam je Lekko elastycznym zamykaniem oczek. Tak, ono jest lekko elastyczne i nadaje się na przykład do zamykania plisy swetra przy szyi. Plisy od guzików, a nawet rękawów. Ale plisę swetra możesz zamykać w ten sposób, że robisz trochę luźniej, bo zamykając ciasno stworzysz i tak sztywny i nierozciągliwy kant.
Jeśli chcesz sobie ułatwić trochę i poluźnić zamknięcie ostatnich oczek możesz dwa ostatnie rzędy przed zamknięciem oczek przerobić drutami o pół, lub o cały rozmiar grubszymi. Tak jak w tym video, w którym pokazuję jak elastycznie zakończyć oczka w nogawce skarpety robionej od palców.

Inne elastyczne sposoby zamykania oczek możesz zobaczyć w innym wpisie: Elastyczne zamykanie oczek.

Ale oczka można także zamykać w sposób ozdobny.
Takie zamykanie możemy używać w różnych dzianinach, w których tylko zamierzamy osiągnąć ozdobny kant.
Np. ozdobne zamykanie oczek z pikotkami można użyć w chuście, by chusta była bardziej efektowna. Ja użyłam go w mojej chuście Like an ocean.
Na zdjęciu tej chusty można zobaczyć pikotki na jednym z jej boków. Na dodatek zakończenie zrobione jest innym kolorem włóczki. Od razu chusta nabiera innego charakteru, niż gdyby oczka zamknięte były w sposób klasyczny.


Inne ozdobne zamykanie to Dwurzędowe zamykanie oczek. Polega ono na tym, że oczka zamykamy w dwóch rzędach. Wtedy tworzy się przestrzeń pomiędzy oczkami, którą można na przykład wykorzystać do zawiązania frędzli lub innych chwostów.
Zamykanie takie można także pozostawić takim, jakim jest. Jest ono samo w sobie ozdobne i przy robótce ze sztywniejszej nitki np. jak bawełna lub surowy jedwab, kant robótki nie zwija się tak łatwo, mimo iż dzianina jest robiona ściegiem gładkim.

Zamykanie takie wykorzystałam w mojej letniej bluzce Piasek.
Piasek jest wzorem, dzięki któremu można wydziergać sweter z długim rękawem lub letnią bluzkę.

Piasek to sweter z okrągłym ozdobnym karczkiem robionym dwukolorowo. Ale nie, nie jest to żakard. Więc jeśli nie lubisz, albo boisz się żakardów, a chciałabyś mieć sweter z kolorowym okrągłym karczkiem to Piasek jest dla Ciebie idealny.




Skarpety od palców Skogens. I nowa pięta.

Skarpety od palców Skogens. I nowa pięta.

Nad tą piętą pracowałam dość długo. Prułam, liczyłam, testowałam, myślałam i udoskonalałam. Ale w końcu jest. Jest moja upragniona pięta. Dokładnie taka, jaka chciałam, żeby była. Pięta zaokrąglona. #roundedheel

Ale pięty nie ma bez skarpetek. Trudno bowiem założyć tylko piętę na piętę. A gdzie reszta?
Reszta jest w skarpetkach.

Skarpetki wydziergałam z włóczki skarpetkowej od Agnieszki z 7oczek. Włóczka leżała już jakiś czas w domu i czekała na swoją kolej. A ponieważ ostatnio wyciągam stare zapasy to i na te skarpetki poszła włóczka już odleżona. Zwłaszcza, że to był czas wędrowania po lesie i nastrojona leśną atmosferą sięgnęłam po ten odcień zieleni.

Dlatego też skarpety przyjęły piękną i naturalną nazwę "Skogens", co po szwedzku oznacza "Leśne".


Ale powróćmy do pięty.
Piętę tę nazwałam piętą zaokrągloną. #roundedheel. I taki lekko zaokrąglony kształt nabiera ona poprzez formowanie  za pomocą dodawania oczek, a następnie jednoczesnego zbierania oczek i wykorzystania rzędów skróconych. Rzędy skrócone przypadają lekko powyżej załamania pięty, dlatego jej kształt przestaje być szpiczasty, jak to jest w pięcie wyrabianej tylko rzędami skróconymi.




Ozdobny ścieg jest mieszanką warkoczy oraz drobnego ażuru. Delikatne warkocze nadają skarpetom lekkiej elastyczności. Ja w moich skarpetach bardzo często używam warkoczy. Uważam, że pomagają one w utrzymaniu się na stopie. Dodają elastyczności i formy.
Mamy różne stopy, węższe, szersze, z niskim, lub wyższym podbiciem. Czasami gładko robione skarpety zsuwają nam się ze stopy i trochę irytują.
Dlatego lubię, kiedy skarpeta trzyma się stopy.



Są różne włóczki skarpetkowe.
Ja lubię włóczki raczej gładkie i tylko lekko melanżowe. Nie przepadam, za wielokolorowymi włóczkami.
Ponieważ jeśli dziergamy jakiś ścieg to na takich włóczkach ten ścieg ginie. I aby on się w skarpetach ładnie prezentował, trzeba do ich wydziergania użyć włóczki jednokolorowej lub podobnej do użytej tutaj – tylko lekko melanżowej. 




A teraz trochę danych technicznych:
Włóczka: Sock z 7oczek.
Druty: 2,25 i 2,5 mm
Rozmiary: dwa rozmiary: 35-37, [38-41]

Techniki: oczka prawe, lewe, magiczne narzucanie oczek Judy Becker, dodawanie oczek poprzez podniesienie, dodawanie oczek z nitki poprzecznej, przerabianie dwóch oczek razem, magic loop, warkocze, ażury, rzędy skrócone i znajomość czytania diagramów.

Trudniejsze momenty pokazane są na tutorialach video, do których we wzorze podane są linki.

Wzór skarpet wraz z nową piętą zakupić można w moim sklepie Iwona Eriksson Design.
Lub na Ravelry.
Obecnie jest na skarpety 30% zniżki więc wykorzystaj tę szansę, by nauczyć się nowej pięty.
Kupon nie jest potrzebny. W sklepie cena jest od razu obniżona, na Ravelry zniżka odciągana jest w kasie.
Zniżka działa do 18 grudnia końca dnia, więc nie zwlekaj i już dzisiaj zaopatrz się w ten wzór.
Na Ravelry lub w moim sklepie Iwona Eriksson Design.




Dziewiarskie zmagania Drutoterapii, część 13

Dziewiarskie zmagania Drutoterapii, część 13

To mamy kolejne Zmagania Drutoterapii.

Jak zwykle ponownie wyszedł dokładnie miesiąc od ostatniego odcinka, pomimo iż za każdym razem zaklinam się, że tym razem będzie częściej. Ale jakoś czas nie stoi po mojej stronie.

Chociaż nie powiem, ostatnio mój czas jakoś przestał pędzić i jakby więcej nadążam w tym samym czasie. Ale być może to dlatego, że jesień, że nie ma pracy w ogrodzie, że pada. Że, że...

Ale z moimi dziewiarskimi pracami i tak się nie wyrabiam. Chcę więcej niż nadążam i nadal nie wiem jak ugryźć ten problem.



Ale póki co zobaczcie kolejny odcinek Zmagań Drutoterapii, w którym bardziej opowiadam o moich planach, niż o tym, co ostatnio zrobiłam.

Tak, bo mało zrobiłam. Raczej więcej pozaczynałam, niż pokończyłam. Ale te robótki, które mam na drutach lada dzień będą skończone. Czyli, mimo iż teraz posucha, to za kilka dni będzie kilka skończonych projektów jednocześnie.

Mam też do obfotografowania zielone skarpetki, które pokazuję w tym odcinku.
No i czapkę, której lekki zarys można zobaczyć na zdjęciu u góry. Trzy pompony, trzy możliwości kolorystyczne. Jest jeszcze czwarta możliwość, pompon włóczkowy.
Ale zobaczymy co z tego wyjdzie.
Okaże się wkrótce na zdjęciach.

Drutozlot 2019 - uczta dla oczu i ducha.

Drutozlot 2019 - uczta dla oczu i ducha.

W ostatni weekend byłam na Drutozlocie w Toruniu.
Nie, tej imprezy nie mogę ominąć. Chociażby dlatego, że to jedyne miejsce, w którym mogę spotkać tak wiele z Was.
Was, które odwiedzają ten blog, które uczestniczą w moich kursach, które oglądają moje tutoriale na YouTube. No i które dziergają moje wzory.

Przez pierwsze dwie godziny po wejściu tylko rozmawiałam. Nie przeszłam nawet połowy sali wystawowej. Ale tak to jest. Każdy Drutozlot to przede wszystkim spotkania.

Spotykałam ludzi już mi znanych w realu wcześniej, a także tych internetowych, których czasami trudno było mi rozpoznać. Ale starałam się.

Starałam się wyłowić z tłumu znane mi ze zdjęć twarze. Inna sprawa, że bardzo często na zdjęciach wyglądamy troszkę inaczej niż w rzeczywistości.

Po dwóch godzinach udało mi się odłożyć na bok moje pierwsze moteczki. Były to te szarości w dolnym prawym rogu. Nowa włóczka skarpetkowa od Agnieszki z 7oczek.


Potem znowu rozmawiałam.
Potem udało mi się odłożyć moje niebieskie moteczki od Doroty z Berenice. Te nad tymi szarymi, po prawej stronie zdjęcia. Nie zmieściły się one najlepiej na zdjęciu, ale są piękne. Na pewno będzie jeszcze okazja je obejrzeć w pełnej krasie.

Dlaczego moje?
O tym przy okazji kiedy pokazywać będę piękno każdego motka.

A poniżej więcej włóczkowych migawek z Drutozlotu.
Oj pięknie było. A włóczki przekrasne. Ach.







A poniżej są wszystkie moje skarby.
A wśród tych skarbów są:
Włóczki z:
7oczek.pl
Berenice
dyedyedone.com
Motkomania.pl
woollala.com
biferno.pl (włóczki Austermanna)
kokonki.pl

Torby:
1. drutozlotowa
2. z kokonki.pl
3. torba od Renaty Bońkowskiej z wyhaftowanym  moim imieniem i koszyczkiem z włóczkami (Bardzo dziękuję!)

Markery od Królowa owca.
Druty SeemKnit z Biferno.pl
Kosmetyczka z kokonki.pl
Miara i licznik rzędów z dyedyedone.com
mydełko od Kasi Miller
Markery od Ani Czajka


Były też guziki, sznurki, szydełka, inne torby oraz inne drobiazgi.
I przede wszystkim mnóstwo dziewiarskich starych i nowych znajomości.

W poprzednie Drutozloty czułam niedosyt rozmów. I co prawda na tym Drutozlocie także nie zdążyłam porozmawiać ze wszystkimi, a z częścią osób tylko przez chwilę. Ale i tak jestem zadowolona.
Za rok postaram się jeszcze więcej wypełnić czas rozmowami, uściskami i achami, i ochami.





W piątek przed Drutozlotem prowadziłam także warsztaty na temat różnych sposobów robienie pięt w skarpetkach.
Nie nie mam moich zdjęć. Za bardzo zaangażowana byłam w pomoc i po prostu nie pamiętałam, żeby zdjęcia zrobić.
Grupa była wspaniała, zwarta, zdolna i zaangażowana. Myślę, że dziewczyny polubiły zwłaszcza jeden ze sposobów robienia pięty.

A jak było na warsztatach możesz zobaczyć tutaj na stronie Drutozlotu na Instagramie:


A dla osób, które chciałyby się nauczyć robić pięty w skarpetach, ale nie mogły być na warsztatach zapraszam do obejrzenia tutaj:
Jak robić piętę rzędami skróconymi?
A tutaj:
Jak wydziergać skarpety od góry z piętą z klapką
Jest to cały kurs dziergania skarpet od góry. Zapraszam.







Najlepiej jest umieć dziergać ze zrozumieniem.

Najlepiej jest umieć dziergać ze zrozumieniem.

A dlaczego?
Dlatego, żeby wiedzieć kiedy zrobi się błąd i zauważyć go szybciej niż później.

Czasami przy dzierganiu z różnych wzorów okazuje się, że coś jest nie tak, albo czegoś nie rozumiemy, albo po prostu coś gdzieś nie doczytamy.

Wtedy dobrze jest orientować się w tym jakby mogło np. być, żeby całość wyszła dobrze. Dodać oczko więcej, albo ująć, albo przerobić trochę wzór. Czasami może się okazać, że popełniliśmy gdzieś błąd i jest on właściwie niewidoczny, ale ścieg, wzór przestaje się zgadzać. Dobrze jest wtedy jakoż delikatnie to nadrobić.
Ale trzeba wiedzieć jak.

Doświadczona dziergaczka znajdzie sposób, ale ktoś, kto nie ma dwudziestoletniego doświadczenia?
Doświadczona dziergaczka nauczyła się tego metodą własnych prób i błędów z trylionami sprutych oczek poza sobą...

Ale czy każdy chce tyle pruć?
Tak, prucie jest nieodłączną stroną dziergania, ale część z tych trylionów oczek można sobie naprawdę podarować poprzez nauczenie się dziergania ze zrozumieniem w ten sposób, by wiedzieć, co się robi. I dlaczego akurat tak się robi. I dlaczego akurat tak wychodzi i co się zrobiło jeśli wyszło inaczej.

Tego uczę w moim kursie "Dziergać ze zrozumieniem", który w tym roku będzie udoskonalony i wszyscy starzy i nowi użytkownicy tego kursu otrzymają w nim więcej nauk i informacji.
Po prostu czas na nowe dodatki do kursu i lekką metamorfozę.

Kurs "Dziergać ze zrozumieniem" jest kursem online, czyli wszystkie informacje są na stronie, do której otrzymujesz dane do logowania.
Tam, we własnym takcie uczysz się tego, czego chcesz, komentujesz, zadajesz pytania.


Czego nauczysz się na tym kursie?


1. Robić klasyczny rozpinany sweter z wszywanymi rękawami, przy okazji nauczysz się jak formować pachę, dekolt i główkę rękawów. Jak robić formę, używać formy i innych możliwości.


2. Obliczania próbek potrzebnych do zrobienia swetra, rękawic, skarpet i czapek.

3. Robić sweter z reglanowymi rękawami robiąc dookoła drutami na żyłce. Bez szwów, bez zszywania roboty.



4. Wyboru ażurowych ściegów na sweter. A przy okazji powstanie ten sweterek.

5. Ażurowych szali, chust, a także odczytywania ażurowych diagramów i odwrotnie: wzoru – by wyrysować diagram.

6. Jak się robi różnego typu chusty  – ażurowe, lub inne i jak robić, by chusta była trójkątna. Jak dziergać chustę od dołu, od góry.


7. A także jak wydziergać szeroki ażurowy szal z ozdobnym kantem.
Będziemy jednym słowem sporo mówić o ażurach. I odczytywaniu ażurowych ściegów.





8. Operowania pięcioma drutami pończoszniczymi (skarpetkowymi) - do robienia skarpet, rękawic i nie tylko.

9. Robiąc skarpety nauczysz się dwóch sposobów wyrabiania pięty i kilka sposobów jej wzmacniania. Bo piętę można wzmocnić, tak, aby skarpety służyły dłużej.



10. W rękawicach poznasz dwa sposoby wyrabiania kciuka.



11. Jak ratować robótkę kiedy już zrobimy błąd i jak ich unikać?

12. Różnych warkoczy i wykorzystywania ich w dzianinie, a przy okazji zrobimy tunikę warkoczową.



13. A także mnóstwo porad i wskazówek przy okazji wszystkich lekcji, które ułatwią ci wędrówkę poprzez świat włóczkowych oczek.

14. I wielu, wielu innych druciarskich rzeczy.


Przejdź do strony kursu.




Zapisz się na newsletter

Zapisz się na newsletter

Dziękuję Ci, że jesteś ze mną, że wspierasz moje działania kupując kursy i wzory w moim sklepie byiwona lub na Ravelry. Albo po prostu oglądasz moje tutoriale na YouTube. Dziękuję. ♥

Wiele dla mnie znaczy, że moja praca nie idzie na marne, że ktoś ją obserwuje i wynosi z niej korzyści. Bardzo mnie cieszy, że ktoś uczy się na drutach właśnie ode mnie, albo wraca do robienia na nich po wielu latach, dlatego, że trafił na moje porady lub na mój Kurs Podstaw robienia na drutach 2.0.

Chociaż czasami na tym blogu wydawać się może, że panuje cisza, to nie znaczy, że ta cisza panuje u mnie. Zazwyczaj pracuję na jakimś nowym wzorem, który pojawi się na mojej stronie Iwona Eriksson Design. Lub też nad nową poradą, która ukaże się na YouTube na moim kanale. Nie zawsze podaję o tym informację tutaj, ponieważ nie starcza mi na to czasu.

Bywam także na innych blogach i czytam, chociaż nie zawsze komentuję. Ach ten czas...


O moich nowych poradach zawsze informuję poprzez mój newsletter. O nowej poradzie na YouTube, nowym wzorze, czy też nowym wpisie z radą lub tylko informacją tutaj na Drutoterapii.

Newsletter wysyłam od czasu do czasu. Nie bombarduję nim skrzynek moich subskrybentów jak to niektórzy robią. Każdego dnia nowy mail. Nie, nie w ten sposób.
Czasami wysyłam wiadomości może nawet zbyt rzadko. Czasami jest to raz w miesiącu, czasami dwa razy. Od czasu do czasu może się zdarzyć, że wyślę co tydzień. Sporadycznie może się udać dwa razy w tygodniu. Ale potem następuje cisza, bo nawet jeśli chciałam powiadomić o dwóch fajnych rzeczach w przeciągu kilku dni, to nad kolejnymi muszę przecież popracować.
A i tobie muszę dać czas, byś obejrzała i przetestowała.

W takiej wiadomości może być przesłana porada na temat techniki dziergania, jakiś ścieg, publikacja nowego wzoru, albo recenzja włóczki, czy drutów.

Warto więc być zapisanym, by od czasu do czasu nauczyć się czegoś nowego i nie zgubić żadnego oczka.

Zapisz się w poniższym formularzu.



Sezon skarpetkowy czas zacząć.

Sezon skarpetkowy czas zacząć.

Zawsze trwa jakiś sezon. Obecnie jest sezon na owoce letnie, na pomidory, na grzyby, na urlopy i na inne warzywa.
Jest też sezon na dzierganie, ale takowy my dziewiarki mamy zawsze.

Jako że dzierganie latem też może być warzywem. Czyżby?
Powiedzmy to tak: ponieważ lato to mniej czasu na dzierganie ze względu na zbiory, to jeśli dzierganie będzie warzywem, to z czystym sumieniem będziemy mogli sobie podziergać.


Oj tego lata, zresztą tej wiosny dzierganie szło mi bardzo kiepsko. Bardzo dużo prułam i poprawiałam. Przede wszystkim te skarpety. Wydziergałam je za wąskie. Chociaż próbkę zrobiłam i tak wyszły za wąskie. Dlatego, że ten ścieg przekręconych oczek jest nieregularny i bardzo zwęził mi skarpetę. 
Także zrobiłam w sumie cztery sztuki. No syndrom drugiej skarpetki wcale, ale to wcale mi już nie grozi.



Skarpety te są zaprojektowane zw współpracy z Moniką z  Comeragh Yarns and Fibre Ireland. Wydziergałam je z włóczki, którą Monika sama farbuje. A farbuje je w pięknych kolorach. Jej włóczki możesz zobaczyć tutaj w jej sklepie na Etsy, a jeśli niczego tam akurat nie ma (bo wszystko inni wykupili, takie piękne te włóczki są) to napisz do Moniki. Możesz także zamówić u niej kolory, jakie ty lubisz. 



Dlaczego nazwałam ten wzór Game of Spring? Czyli Zagrywki wiosny? Dlatego, że kiedy otrzymałam tę włóczkę były początki wiosny, ale wiosna ta w tym roku jakoś nie chciała przyjść. Była szara, taka jak baza tej włóczki, a jednocześnie piękna, bo wiosna. Tu i tam wypuszczały zielone kłącza, trochę żółto-zielone, ale jakoś bardzo powoli: Było trochę wiosennych dni, a trochę szarych, jakby listopadowych.
Tak, właśnie jak te skarpety: wiosna szara, ale tu i tam trochę zielona. Aż w końcu przyszła, czyli skarpety się wydziergały i już mogło być trochę szaro na asfaltach i chodnikach mojej okolicy skoro to i tak zieleń przyciągała generalnie wzrok. Tak, jak w tych skarpetach. 


Więc skarpety Game of Spring ujrzały właśnie światło dzienne. Długo pracowałam nad wzorem, bo przecież dziergałam cztery skarpety i wzór musiał być idealny. No bo jest, nie zaprzeczę, może nie skomplikowany, ale wymagający uwagi.
Nie jest to zdecydowanie wzór dla początkujących. Jest to wzór dla osób lekko już zaawansowanych i cierpliwych. Ale za to dający wspaniały efekt!


Tutaj jest link do wzoru, pobierzesz go tutaj w moim sklepie.

Wzór możesz pobrać także tutaj na Ravelry, tam rabat otrzymasz od razu w kasie, kod nie będzie potrzebny.


To, co dziergamy razem skarpety Game of Spring?
Ja raczej zabiorę się za kolejne, coby nowy wzór był, te w końcu cztery już wydziergałam.


I zdjęcia sobie też obejrzyj, bo są fajne. Na Ravelry i w moim sklepie jest też więcej.




Dziewiarskie zmagania Drutoterapii

Dziewiarskie zmagania Drutoterapii

Czyli o tym, że dzierganie nie kręci się tylko dookoła kłębka włóczki. Bo gdyby tak było, nie byłoby dziewiarskich zmagań Drutoterapii.

Z czym zmaga się ostatnio Drutoterapia tak najbardziej? No z czasem. Zmaga się tak bardzo, że nie ma aż tego czasu na dzierganie. Tzn. dziergam, ale to, co muszę, a nie to, co chcę. To znaczy też chcę to dziergać i właściwie nie muszę. Ale właściwie to jednak muszę, żeby w końcu mieć więcej czasu na dzierganie.
Rozumiecie coś z tego?

Bo ja niewiele.
Tzn. nie rozumiem jak to jest możliwe, że czas tak szybko ucieka, że nagle był i nagle go nie ma.

No tak, ale czas uciekał mi bardzo szybko ostatnio, ponieważ nagrywałam dużo filmów wideo.
Oj, bardzo dużo. Pracowałam nad nowym wydaniem Kursu podstaw robienia na drutach. nagrywałam, nagrywałam i nagrywałam. Obrabiałam, przygotowywałam, dziergałam rządki oczek na kurs. Wybierałam włóczki i druty na kurs. Żeby dobrze pokazać, żeby dobrze było widać, żeby dobrze zrozumieć.


Nie ukrywam. Jestem bardzo zmęczona tą pracą, ale jednocześnie bardzo zadowolona z wyniku. Kurs jest piękny, jasny i generalnie bardzo dobrej jakości.

O tym kursie opowiadam między innymi w ostatnich Dziewiarskich zmaganiach Drutoterapii.

Opowiadam też o innych robótkach. O sweterku na kurs Dziergać ze zrozumieniem, który jest skończony. I o jego nieszczęśliwych guzikach.
O innym puchatym sweterku z Merino Lace i Kid Silk, który niestety przeleżał trochę z zaplątanymi nitkami w dodatkowych żyłkach.
O skarpetkach i pięknych nowych blokerach.
I o nowym kursie, z którym się śpieszę, oj bardzo śpieszę. I mam zamiar skończyć go jeszcze w kwietniu.

Opowiadam o dodatkowych tutorialach, które musiałam nakręcić, by Kurs podstaw robienia na drutach dobrze funkcjonował i miał naprawdę dobrą wartość. (Pomimo iż jest darmowy).

Opowiadam o kolorach, które lubię, o egipskich ciemnościach i wiosennym projekcie z ekologicznej włóczki Bio Cotton color z Biferno.pl.

I co ja będę tutaj więcej opowiadać? Lepiej posłuchać samemu i może uśmiechnąć się trochę. Bo mam nadzieję, że ponownie udało mi się wywołać uśmiech na twarzy moim kolejnym podcastem.

Kurs podstaw robienia na drutach 2.0

Kurs podstaw robienia na drutach 2.0

Kto zna mój Kurs podstaw robienia na drutach?

Od jego powstania w 2012 roku zapisało się na ten kurs ponad 6000 osób! To bardzo pokaźna liczba! Ile osób z tych 6000 nadal robi na drutach tego nie wiem.

Ale wiem, że jest tych osób sporo. Wiele jest zapisanych na mój newsletter, wiele z nich bywa na mojej stronie na Facebooku Iwona Eriksson Design, część osób spotykam na Instagramie. I część spotykam tu i tam.
Dokładnie nie wiem, ile Was jest, ale chętnie poczytam w komentarzach kto z Was był i jest nadal częścią tego kursu.

Niestety....
No właśnie niestety, a może całe szczęście, bo to zaowocowało nowym kursem.

Od jakiegoś czasu zaczęła być odczuwalna kiepska jakość tego kursu. No cóż, kurs ten nagrywany był telefonem Nokia 5800, która co prawda w 2012 roku była super telefonem. Ale od tamtego czasu zmieniło się trochę w technice nagrywania wideo, no i odtwarzania go na YouTube. Więc filmy z czasem straciły barwę, ostrość i wyrazistość.

Już jakiś czas chodził za mną pomysł nagrania nowej wersji kursu. Ale wiecie jak to jest z czasem...
Ale w końcu wygrzebałam trochę czasu. (No wcale nie tak trochę, bo pracowałam nad tym kursem przez kilka tygodni. W niektóre dni przez kilkanaście godzin). Byłam czasami bardzo zmęczona, ale pracowałam.

I oto Kurs podstaw robienia na drutach, wersja 2.0 jest opublikowany. Hurra!
Wczoraj ujrzał światło dzienne.
Na dzień dzisiejszy jeszcze wszystkie odcinki kursu nie są nagrane, jeszcze wszystkie nie są obrobione. Ale będą gotowe, kiedy nadejdzie chwila ich dostarczenia do subskrybentów.


Ale kurs działa i naprawdę można się na ten kurs zapisać.
Zapraszam te osoby, które zapisane były na stary kurs, by zapisały się ponownie na ten nowy. Dzięki temu z pewnością nauczą się więcej.

Kurs ten to nie tylko tutoriale w samym kursie, ale także wiele innych połączonych tematycznie z lekcjami, które są obecnie przerabiane.

Zapraszam także wszystkie osoby, które chcą nauczyć się robić na drutach, albo przypomnieć sobie tę może już trochę zapomnianą technikę, jeśli posługiwały się nią kilka lub kilkanaście lat temu.



Kurs ten jest online, w 12 lekcjach przedstawiam podstawy dziergania na drutach.

W tym kursie nauczysz się:
1. Narzucania oczek na druty.
2. Przerabiania oczek prawych i lewych.
3. Ściegów składających się z oczek prawych i lewych.
4. Prostych ażurów.
5. Zamykania oczek.
6. Robienia szala i dwóch czapek.
8. Otrzymasz dużo porad, które przydadzą się nie tylko na początku przygody z drutami.

Przeczytaj tutaj opinie o kursie. (Strona otwiera się w nowym oknie).


I zapisz się koniecznie na ten kurs:


Copyright © 2016 Drutoterapia , Blogger