Na razie bez kciuka:)

Na razie bez kciuka:)



No to jest - rękawiczka. Co prawda bez kciuka, ale kciuk to już małe piwo. Zawsze robię oba jak już druga rękawiczka będzie gotowa. Niedługo - zabieram się za narzucanie oczek. chciałabym dzisiaj przerobić aż do miejsca na kciuk. Sobie wymyśliłam taki cel - mam nadzieję, że mi się uda:)
Dzierganie w żółwim tempie...

Dzierganie w żółwim tempie...

No pewnie, że chciałabym szybciej. Ale jak się pruje to nie wiem jakby się szybkoo chciało to i tak nie wyjdzie... Czyli: trzeba się nauczyć nie pruć. Tylko jak? Czy ktoś wie? Zdradzi tajemnicę? Czy ktoś wie jak się to robi????

No ale trochę podziergałam i jadę dalej...
Do zobaczenia na końcu rękawiczki:)
Podoba mi się.

Podoba mi się.

Wpadłam w trans, trans dziergania na pięciu drutach pończoszniczych. Wyciągnęłam włóczkę - ręcznie przędzoną, ręcznie malowaną i zaczęłam coś takiego jak na zdjęciu.
Włóczka to 100% wełny - może troszkę szorstka, ale w robótce robi się mięciutka, miła i pulchna. Na dodatek w niesamowitym kolorze - kolor szarofioletowy - taki gołębi - uwielbiam go.

Do tego sama wymyśliłam wzór - w niedzielę wieczorem, albo już raczej nocą - usiadłam i nagryzmoliłam wzór w ciągu 5 minut - no dobrze - najpierw wymyśliłam go pod prysznicem.
Pod prysznicem można czasami wpaść na rewelayjne pomysły:)
Wy też to macie? Kopalnię pomysłów pod prysznicem?
Chusta Moniki na drutach na żyłce.

Chusta Moniki na drutach na żyłce.



Wcześniej pokazałam film o przeprowadze na druty na żyłkę - TUTAJ.
Poprosiłam o zdjęcia dokumentujące przeprowadzkę i pierwsze wasze kroki na drutach na żyłce.
Wczoraj otrzymałam od Moniki zdjęcia chusty - super, dziękuję! Jak szybko poszło:) Już tyle nadziergane:) Chusta będzie piękna!
Czyli przeprowadzka przeszła w bardzo ładnym stylu:)
Na zdjęciach chusta Moniki wg mojeg wzoru Butterfly Effect.

Proszę o więcej zdjęć z waszych poczynań na drutach na żyłce - ślijcie na: drutoterapia @ o2. pl (bez spacji -  spacja dla spamerów)

Bardzo serdecznie witam Elżbietę Tober jako obserwatorkę. ( niestety nie mogę znaleźć linka do blogu Elżbiety).
Guziki, guziki...

Guziki, guziki...

Oj, odkryłam nowy sklep z guzikami:)
Pięknymi guzikami w bardzo dobrej cenie. Kocham takie sklepy z całymi ścianami wypełnionymi guzikami .Prawdziwy raj:)

Te szaro-zielone guziki są do mojego szydełkowego wdzianka. A reszta to tak na zapas, bo guziczki mi się podobały...
I w ogóle to dobrze na zapas mieć :)
Wyróżnienie - dziękuję:)

Wyróżnienie - dziękuję:)

Od Antoniny otrzymałam wyróżnienie, dziękuję bardzo:)
Z wyróżnieniami jest trochę trudno ponieważ trzeba podać je dalej wyróżnijąc tylko kilka blogów, a nie wszystkie, które się śledzi.

Tym razem - wyróżnione włażcicielki blogów proszę o:
1. Skopiowanie znaczka i umieszczenie go na swoim blogu.
2. Wytypowanie kolejnych 16 osób, którym chcą przyznać tę nagrodę.
3. Powiadomienie nagrodzonych o przyznanej nagrodzie.
4. Napisanie o sobie "siedmiu rzeczy"

Wyróżnione przeze mnie blogi to:
1.http://blog.lorki.pl/
2.http://solaris-eaglefeathers.blogspot.com/
3.http://brahdelt.blogspot.com/
4.http://anek73.blox.pl/html
5.http://swetrydoroty.blogspot.com/
6.http://dzianinagazeli.blogspot.com/
7.http://lubieleniuchowac.blogspot.com/
8.http://bardzomagicloop.blogspot.com/
9.http://tkaitka.blogspot.com/
10.http://zula-uzuli.blogspot.com/
11.http://drutowalniaanust.blogspot.com/
12.http://mojepasje.blogspot.com/
13.http://lifeisastitch.blogspot.com/
14.http://bietas.blogspot.com/
15.http://drutamidziabnieta.blogspot.com/
16.http://damurek.blogspot.com/

A teraz czas na siedem rzeczy o mnie:
1. Jestem wiecznie zajęta - czym? - życiem.
2. Nie mogę spokojnie usiedzieć, zawsze muszę coś robić:)
3. Mam mnóstwo zainteresowań i pomysłów, za mało czasu na realizację:)
4. Na pytanie wakacyjne: czy masz urlop, odpowiadam - zawsze:)
5. Jak już mam prawdziwy urlop to lubię pojechać gdzieś na koniec świata i leżeć do góry brzuchem.
6. Jestem optymistką - stałam się mistrzem pozytywnego myślenia.
7. Kocham pomagać innym, dzielić się swoją wiedzą.

Te siedem rzeczy o mnie było łatwiejsze niż myślałam:)
Jeszcze bym ósmą rzecz napisała, że całkiem mi padło na punkcie robótek:)
Jak zacząć chustę na drutach.

Jak zacząć chustę na drutach.

Czasami jest trochę trudno zacząć chustę na drutach. Nie wiadomo o co chodzi w opisie i co oznacza "dobrać 3 oczka na dłuższym boku."
Oto filmik, który pokazuje jak zacząć chustę, przede wszystkim moją: Butterfly Effect (Efekt Motyla). Ale w ten sposób zaczyna się wiele chust.
Mam nadzieję, że komuś się przyda. Zapraszam!

Tajemnicze na drutach pończoszniczych..

Tajemnicze na drutach pończoszniczych..

Co to będzie?

Dziergam właśnie to sobie i tak strasznie dobrze mi się dzierga, że aż nie chce mi się przerwać, żeby złapać za odkurzacz.
No bo kto by pomyślał, żeby odkurzanie ważniejsze było od dziergania? No dobrze, czasami może i ważniejsze, ale na pewno nie przyjemniejsze.

Witam Dorfi i anię stasiak jako obserwatorki:)
Te straszne druty na żyłce...

Te straszne druty na żyłce...

Melicja napisała:
"Z prostymi drutami obchodzić się umiem, ale ciągnie mnie coś do drutów na żyłce. Chciałabym zdrutować sobie jakąś chustę, ale chyba za bardzo laik jestem... Nie masz może gdzieś zapisanych w linkach lekcji dla początkujących druciarek żyłkowych? "

Ponieważ już wcześniej spotkałam się z problematyką drutów na żyłce postanowiłam tę problematykę rozwiązać i pomóc.
Poniżej film, który wygania żyłkowego stracha.
Mam nadzieję, że się przyda i naprawdę weźmiecie do ręki druty na żyłce.

Do tego przeczytajcie o tym jakie posiadają one inne zalety ww wpisie: Jak robić na drutach na żyłce.
Jak już uda wam się je obezwładnić to z pewnością nie przeprowadzicie się już na stare śmieci.
Powodzenia w przeprowadzce!


Kauni

Kauni

Dzisiaj dostałam prezent - jak prezent pod choinkę. Który jednak nie przyszedł do mnie z Finlandii, ale z Norwegii. Włóczkę wygrałam u Hilde. Dziękuję!
Cieszę się strasznie z tego prezentu ponieważ nałożyłam na siebie embargo, no i nie kupuję włóczki - widziałyście przecież mój włóczkowy składzik.
Włóczka to Kauni - 100% wełny, 140 g (100g = 400m).

Nie mam pojęcia co z tego ma być - włóczka gryzie trochę.
Jakieś pomysły? Dłubałyście już coś z Kauni? Przestanie gryźć po praniu?
Wzór 5 - Diamentowy

Wzór 5 - Diamentowy




Bardzo ciekawy wzór, który można używać zarówno na stronie lewej jak i prawej. Prosty a jednocześnie efektowny.

Liczba oczek nieparzysta.

Rząd 1: 1b, *1pp, 1l* 1pp, 1b
Rząd 2: 1b, *1pp, 1p* 1pp, 1b

Powtarzać w rzędach **
Powtarzać te dwa rzędy.


Oznaczenia:
b – oczko brzegowe
p – oczko prawe
l – oczko lewe
pp - oczko prawe przekręcone
Otwieram szafę i...

Otwieram szafę i...

Właściwie to nie mam nic do pokazania. Dziergam trochę to to, to tamto.
Szydełkowe wdzianko skończone (czeka na guziki i zdjęcia).
Na drutach mam ( na zdjęciu):
1. różowy szal
2. purpurowe (czy to aby na pewno ten kolor?) bawełniane wdzianko.
Tak sobie dziergam i dziergam, bo postanowiłam coś skończyć - ostatnio u mnie z kończeniem kiepsko - bo pruję, bo mało czasu na dzierganie, bo siedzę i patrzę na robótkę zamiast chwycić za druty.
Na dodatek od czasu do czasu... otwieram szafę... ( na zdjęciu) i.... I mam ochotę chwycić za nową włóczkę i zacząć coś nowego.
Ale nie, obiecałam...
Dziergam i dziergam...

Dziergam i dziergam...

Jestem zmęczona, potwornie zmęczona, grzebiemy na działce i naprawdę ledwie się mogę ruszać. No ale jak się jest tak zmęczonym to potem jak już się odpocznie, to łatwiej docenić będzie ten błogi stan. Strasznie do niego tęsknię.

No ale dziergam też - mam jeszcze trochę siły, by przede wszystkim wieczorami pomachać szydełkiem czy drutami.
Moje szydełkowe wdzianko jest skończone - muszę tylko poszukać teraz guziki.
A obecnie dziergam szalik z super miękkiej włóczki merino z 100purewool, w pięknym pastelowym różowym kolorze. Tak mi się dobrze dzierga, że niemal tęsknię za jesienią, żeby móc owinąć się w ten szalik i nasycić jego miękkością:)
Też mi się chce.. - jesieni, choć lato się dopiero zaczęło.. - to chyba z tego zmęczenia...

Witam serdecznie anulinkę jako obserwatorkę:)
Szydełkowe wdzianko - ciąg dalszy.

Szydełkowe wdzianko - ciąg dalszy.

No to jest, korpus gotowy, pozostały tylko rękawy.
Nie powiem, żebym była zadowolona na 100% z mojego dzieła. No jestem, bo jako mój pierwszy szydełkowy ciuch wyszedł nieźle, ale nie idealnie...
Marszczy się na dekolcie.
Mierzyłam, cudowałam, żeby obie strony były równe i niby były, a jak obrobiłam półsłupkami to są nierówne i się marszczą.
Ale pruć nie będę, zblokuję i przekonam dekolt, żeby się wyrównał.
Czy macie jakiś sposób na to by szydełkowy dekolt wyszedł równiutko?
Wdzięczna będę za każdą poradę.

Witam makramkę jako obserwatorkę - swoją drogą to piękne rzeczy u niej na obu blogach:)
Copyright © 2016 Drutoterapia , Blogger